Podbeskidzie - Ruch 1-1. Karne zdecydowały
05.12.2015
Wydarzenie
Rzuty karne dla swoich drużyn wywalczyli piłkarze, którzy w przeszłości reprezentowali barwy rywala. Dla Podbeskidzia karnego wywalczył Kowalski, natomiast dla Ruchu Iwański.
Bohater
Maciej Iwański w kolejnym meczu był wiodącą postacią swojego zespołu. Doświadczony pomocnik rozpoczynał większość akcji Ruchu, a w 65 minucie wywalczył rzut karny.
Rozczarowanie
Kohei Kato był dziś najsłabszym zawodnikiem na boisku. W ofensywie niewidoczny, natomiast to on faulował Iwańskiego w polu karnym. O tym występie Japończyk bedzie chciał z pewnością zapomnieć.
Co ciekawego?
- Kibice Ruchu po raz kolejny pokazali, że za nic mają zakaz wyjazdowy i tłumnie przybyli na stadion w Bielsku
- Podbeskidzie do tego meczu przystępowało osłabione brakiem 8 zawodników, a dodatkowo na rozgrzewce kontuzji pleców nabawił się Adam Mójta i jego miejsce w składzie zajął Frank Adu
- Po raz pierwszy w tym sezonie w pierwszym składzie Podbeskidzia pojawił się Dariusz Kołodziej, natomiast Celestine Lazarus jedenastce pojawił sie po raz pierwszy od 3 kolejki tego sezonu
- W Ruchu z kolei pierwszy raz od wrześniowego meczu Pucharu Polski z Lechem w składzie pojawił się Paweł Oleksy
- Piłkarze obydwu drużyn i sędziowie na boisko wyszli w czapkach św. Mikołaja, pojawił się też sam Mikołaj
- W 13 minucie meczu świetna akcję przeprowadził Jakub kowalski, który minął w polu karnym Konczkowskiego, a spóźniony obrońca Ruchu sfaulował skrzydłowego i sędzia podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Kołodziej. Matus Putnocky wyczuł intencje strzelca, ale uderzenie było tak silne, ze bramkarz Ruchu nie mógł tego obronić
- Po stracie gola "Niebiescy" przeważali, ale nic z tego nie wynikało. Chorzowianie nie stworzyli sobie w pierwszej połowie żadnej klarownej sytuacji
- w 58 minucie Ruch stworzył sobie doskonałą sytuację do wyrównania. W pole karne dośrodkował Surma, a Stępiński strzałem głową próbował zaskoczyć Zubasa, lecz bramkarz Podbeskidzia instynktownie odbił piłkę nogą
- W 65 minucie chorzowianie wreszcie wyrównali. W zupełnie niegroźnej sytuacji Kato faulował w narozniku pola karnego Iwańskiego i sedzia Raczkowski musiał podyktować "11", którą na gola zamienił Stępiński
- Po wyrównującej bramce gra toczyła sie głównie w środku pola
- W końcówce oba zespoły były blisko przechylenia szali zwycięstwa na swoją korzyść, lecz świetnie między słupkami spisywali się bramkarze
Podbeskidzie - Ruch 1-1 (1-0)
1-0 Kołodziej (karny), 14 min.
1-1 Stępiński (karny), 65 min.
Podbeskidzie : Zubas - Pazio, Nowak, Lazarus, Adu - Kowalski(70' Jonkisz), Kołodziej, Możdżeń, Kato - Demjan, Szczepaniak
Ruch : Putnocky - Konczkowski, Grodzicki, Cichocki, Oleksy - Mazek, Surma, Iwański, Lipski, Podgórski(60' Zieńczuk) - Stępiński (82' Efir)
Żółte kartki : Mójta - Zieńczuk
Sędzia : Paweł Raczkowski (Warszawa)
Rzuty karne dla swoich drużyn wywalczyli piłkarze, którzy w przeszłości reprezentowali barwy rywala. Dla Podbeskidzia karnego wywalczył Kowalski, natomiast dla Ruchu Iwański.
Bohater
Maciej Iwański w kolejnym meczu był wiodącą postacią swojego zespołu. Doświadczony pomocnik rozpoczynał większość akcji Ruchu, a w 65 minucie wywalczył rzut karny.
Rozczarowanie
Kohei Kato był dziś najsłabszym zawodnikiem na boisku. W ofensywie niewidoczny, natomiast to on faulował Iwańskiego w polu karnym. O tym występie Japończyk bedzie chciał z pewnością zapomnieć.
Co ciekawego?
- Kibice Ruchu po raz kolejny pokazali, że za nic mają zakaz wyjazdowy i tłumnie przybyli na stadion w Bielsku
- Podbeskidzie do tego meczu przystępowało osłabione brakiem 8 zawodników, a dodatkowo na rozgrzewce kontuzji pleców nabawił się Adam Mójta i jego miejsce w składzie zajął Frank Adu
- Po raz pierwszy w tym sezonie w pierwszym składzie Podbeskidzia pojawił się Dariusz Kołodziej, natomiast Celestine Lazarus jedenastce pojawił sie po raz pierwszy od 3 kolejki tego sezonu
- W Ruchu z kolei pierwszy raz od wrześniowego meczu Pucharu Polski z Lechem w składzie pojawił się Paweł Oleksy
- Piłkarze obydwu drużyn i sędziowie na boisko wyszli w czapkach św. Mikołaja, pojawił się też sam Mikołaj
- W 13 minucie meczu świetna akcję przeprowadził Jakub kowalski, który minął w polu karnym Konczkowskiego, a spóźniony obrońca Ruchu sfaulował skrzydłowego i sędzia podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Kołodziej. Matus Putnocky wyczuł intencje strzelca, ale uderzenie było tak silne, ze bramkarz Ruchu nie mógł tego obronić
- Po stracie gola "Niebiescy" przeważali, ale nic z tego nie wynikało. Chorzowianie nie stworzyli sobie w pierwszej połowie żadnej klarownej sytuacji
- w 58 minucie Ruch stworzył sobie doskonałą sytuację do wyrównania. W pole karne dośrodkował Surma, a Stępiński strzałem głową próbował zaskoczyć Zubasa, lecz bramkarz Podbeskidzia instynktownie odbił piłkę nogą
- W 65 minucie chorzowianie wreszcie wyrównali. W zupełnie niegroźnej sytuacji Kato faulował w narozniku pola karnego Iwańskiego i sedzia Raczkowski musiał podyktować "11", którą na gola zamienił Stępiński
- Po wyrównującej bramce gra toczyła sie głównie w środku pola
- W końcówce oba zespoły były blisko przechylenia szali zwycięstwa na swoją korzyść, lecz świetnie między słupkami spisywali się bramkarze
Podbeskidzie - Ruch 1-1 (1-0)
1-0 Kołodziej (karny), 14 min.
1-1 Stępiński (karny), 65 min.
Podbeskidzie : Zubas - Pazio, Nowak, Lazarus, Adu - Kowalski(70' Jonkisz), Kołodziej, Możdżeń, Kato - Demjan, Szczepaniak
Ruch : Putnocky - Konczkowski, Grodzicki, Cichocki, Oleksy - Mazek, Surma, Iwański, Lipski, Podgórski(60' Zieńczuk) - Stępiński (82' Efir)
Żółte kartki : Mójta - Zieńczuk
Sędzia : Paweł Raczkowski (Warszawa)
Polecane
Ekstraklasa