Podbeskidzie przed Widzewem musi "naprawić głowy"

13.08.2011
- Mieliśmy najlepszą obronę w I lidze, a teraz tracimy w dwóch meczach osiem kuriozalnych bramek - martwi się trener "Górali", Robert Kasperczyk, który musiał "odświeżyć" psychikę swoich graczy.
- Przez cały tydzień pracowaliśmy nad tym, aby przede wszystkim "zresetować się" po meczu w Bełchatowie. Naprawdę nie mam pretensji do chłopaków za te mecz. Po golu Żewłakowa zespół kompletnie się rozsypał i psychicznie byliśmy totalnie rozbici. Ogromną uwagę poświęciliśmy także stałym fragmentom gry - przyznaje Kasperczyk.

Na mecz z Widzewem Podbeskidzie wyjdzie z kilkoma zmianami w składzie. Taki wstrząs może okazać się niezbędny nie tylko ze względu na umiejętności piłkarskie, lecz właśnie na psychikę. - Jeżeli tylko uda nam się "naprawić głowy", to wówczas o mecz z Widzewem jestem spokojny - kończy trener bielszczan.
źródło: SportSlaski.pl / Sport

Przeczytaj również