Podbeskidzie - Polonia 1-1. Dwa rzuty karne na zakończenie sezonu
06.05.2012
Wydarzenie
Wydawało się, że Podbeskidzie przegra ten stojący na słabym poziomie mecz. Jednak w końcówce Tomasz Jodłowiec sfaulował w polu karnym Damiana Nowaka, a Tomasz Garbowski podyktował "jedenastkę". Reprezentanta Polski wyrzucił natomiast z boiska. Do siatki pewnym strzałem trafił Sylwester Patejuk, dla którego najprawdopodobniej był to pożegnalny gol w Podbeskidziu.
Bohater
Richard Zajac. Słowak wskoczył do bramki po kilku występach Mateusza Bąka, nie dał się pokonać z rzutu karnego, a w kilku sytuacjach zachował się bardzo dobrze. To bohater dość "naciągany", ale trudno wyróżnić kogokolwiek innego za to żenujące spotkanie.
Rozczarowanie
Postawa obu drużyn. Znów nie było w bielszczanach widać specjalnej chęci zwycięstwa. A kiedy się nie wygrywa od sześciu spotkań, to można by oczekiwać większej werwy. Również warszawianie nie przyjechali do Bielska-Białej "zabijać się" o zwycięstwo.
Co ciekawego
- W 12. minucie Polonia Warszawa objęła prowadzenie. Dośrodkowywał z lewej strony Tomasz Brzyski, a na 11. metrze stał kompletnie niepilnowany Paweł Wszołek. Młody gracz "Czarnych Koszul" złożył się do strzału głową i po rękach Richarda Zajaca zdobył pierwszą bramkę, jaka padła dziś na stadionach ekstraklasy.
- W 54. minucie sędzia podyktował rzut karny dla Polonii za wątpliwy faul Roberta Demjana. Do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł Radek Mynarz, ale uderzył fatalnie i nie trafił nawet w bramkę.
- W 84. minucie Piotr Malinowski dobrze wrzucił piłkę w pole karne, a tam strącili ją kolejno Demjan i Artur Nowak. Po uderzeniu tego ostatniego, futbolówka trafiła w słupek.
- Po raz pierwszy kapitanem Podbeskidzia był - pod nieobecność Marka Sokołowskiego i Juraja Danczika - Richard Zajac. To drugi obcokrajowiec w historii, który nosi opaskę kapitańską tego klubu, po słowackim stoperze.
- Kibice w drugiej połowie skandowali nazwisko Sylwestra Patejuka i dodali: "Zostań z nami".
- Po raz pierwszy bardzo dużo "pozdrowień" pod swoim adresem nasłuchał się prezes Marek Glogaza, o czym szerzej napiszemy wkrótce.
- W 10. minucie dobrą okazję stworzyło sobie Podbeskidzie. Demjan dobrze wypuścił Mateja Nathera, a ten w pełnym biegu huknął tuż obok słupka.
- Polonia była w tym meczu lepsza i stworzyła więcej sytuacji. Groźnie uderzali m.in. Łukasz Teodorczyk i Łukasz Trałka.
- Sezon w Bielsku-Białej rozpoczął Czesław Michniewicz, który przyjechał tutaj z Jagiellonią Białystok i zakończył ten sam trener... przyjeżdżając z Polonią Warszawa.
- Podbeskidzie zakończyło pierwszy sezon w ekstraklasie na 12. miejscu, z 35 punktami na koncie.
Wydawało się, że Podbeskidzie przegra ten stojący na słabym poziomie mecz. Jednak w końcówce Tomasz Jodłowiec sfaulował w polu karnym Damiana Nowaka, a Tomasz Garbowski podyktował "jedenastkę". Reprezentanta Polski wyrzucił natomiast z boiska. Do siatki pewnym strzałem trafił Sylwester Patejuk, dla którego najprawdopodobniej był to pożegnalny gol w Podbeskidziu.
Bohater
Richard Zajac. Słowak wskoczył do bramki po kilku występach Mateusza Bąka, nie dał się pokonać z rzutu karnego, a w kilku sytuacjach zachował się bardzo dobrze. To bohater dość "naciągany", ale trudno wyróżnić kogokolwiek innego za to żenujące spotkanie.
Rozczarowanie
Postawa obu drużyn. Znów nie było w bielszczanach widać specjalnej chęci zwycięstwa. A kiedy się nie wygrywa od sześciu spotkań, to można by oczekiwać większej werwy. Również warszawianie nie przyjechali do Bielska-Białej "zabijać się" o zwycięstwo.
Co ciekawego
- W 12. minucie Polonia Warszawa objęła prowadzenie. Dośrodkowywał z lewej strony Tomasz Brzyski, a na 11. metrze stał kompletnie niepilnowany Paweł Wszołek. Młody gracz "Czarnych Koszul" złożył się do strzału głową i po rękach Richarda Zajaca zdobył pierwszą bramkę, jaka padła dziś na stadionach ekstraklasy.
- W 54. minucie sędzia podyktował rzut karny dla Polonii za wątpliwy faul Roberta Demjana. Do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł Radek Mynarz, ale uderzył fatalnie i nie trafił nawet w bramkę.
- W 84. minucie Piotr Malinowski dobrze wrzucił piłkę w pole karne, a tam strącili ją kolejno Demjan i Artur Nowak. Po uderzeniu tego ostatniego, futbolówka trafiła w słupek.
- Po raz pierwszy kapitanem Podbeskidzia był - pod nieobecność Marka Sokołowskiego i Juraja Danczika - Richard Zajac. To drugi obcokrajowiec w historii, który nosi opaskę kapitańską tego klubu, po słowackim stoperze.
- Kibice w drugiej połowie skandowali nazwisko Sylwestra Patejuka i dodali: "Zostań z nami".
- Po raz pierwszy bardzo dużo "pozdrowień" pod swoim adresem nasłuchał się prezes Marek Glogaza, o czym szerzej napiszemy wkrótce.
- W 10. minucie dobrą okazję stworzyło sobie Podbeskidzie. Demjan dobrze wypuścił Mateja Nathera, a ten w pełnym biegu huknął tuż obok słupka.
- Polonia była w tym meczu lepsza i stworzyła więcej sytuacji. Groźnie uderzali m.in. Łukasz Teodorczyk i Łukasz Trałka.
- Sezon w Bielsku-Białej rozpoczął Czesław Michniewicz, który przyjechał tutaj z Jagiellonią Białystok i zakończył ten sam trener... przyjeżdżając z Polonią Warszawa.
- Podbeskidzie zakończyło pierwszy sezon w ekstraklasie na 12. miejscu, z 35 punktami na koncie.
Polecane
Ekstraklasa