Podbeskidzie pokutuje za bałagan w Polskim Związku Piłki Nożnej

16.06.2009
Nowy sezon za pasem, a piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała wciąż nie wiedzą, czy poprzednie rozgrywki to już dla nich tylko historia. - Szkoda słów. Ręce opadają - wzdycha Maciej Szmatiuk.
Jutro swój pierwszy mecz w barażu o II ligę rozegra BKS Stal Bielsko-Biała. Tymczasem inny z miejscowych klubów, Podbeskidzie, choć przecież aspiruje do ekstraklasy, wciąż nie wie, czy dostanie szansę walki o elitę! Jeszcze kilka dni temu taki scenariusz wydawał się pewny. Teraz nic nie jest już jasne. Być może nawet i dla związkowych działaczy.

- Szkoda słów. Wszystko opiera się na gdybaniu i dywagacjach. Tak być nie powinno. Z jednej strony słyszymy, że w sytuacji gdy Widzew nie może otrzymać promocji na wyższy szczebel, to my powinniśmy powalczyć z jednym z zespołów wyższej klasy rozgrywkowej o prawo gry na tym poziomie. Z drugiej zaś pan Antoni Piechniczek takiej wersji kategorycznie zaprzeczył - rozkłada ręce Maciej Szmatiuk, przypominając słowa członka zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Ten stwierdził, że "Górale" mogą już jechać na wakacje. - Nic z tych rzeczy. Żaden z nas nie wie, jak zaplanować wypoczynek - zauważa stoper bielszczan. Jaki będzie finał tego zamieszania?
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również