Podbeskidzie pojechało do Warszawy bez kapitana. Dlaczego?!

03.09.2012
Marek Sokołowski wypadł z gry. I to na dłuższy czas. Podstawowy zawodnik Podbeskidzia złamał kość śródstopia. Na jednym z ostatnich treningów zderzył się bowiem z Krzysztofem Królem. Kto go zastąpi?
Brak Sokołowskiego może być poważną stratą. Piłkarz ten był jednym z podstawowych ogniw w układance trenera Roberta Kasperczyka. To on w ubiegłym sezonie przy Łazienkowskiej asystował przy bramce Sylwestra Patejuka.

Dziś jego miejsce zajmie prawdopodobnie Sławomir Cienciała. Zawodnik ten w tym sezonie nie rozegrał jeszcze ani minuty, teraz będzie miał szansę udowodnić swoją przydatność. Co ciekawe, najpewniej przejmie też kapitańską opaskę od Sokołowskiego.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również