Podbeskidzie - Pogoń. O upragnione zwycięstwo

22.10.2016
Pod szkoleniowym okiem nowego trenera piłkarze bielskiego Podbeskidzia spróbują przełamać domową niemoc. "Górale" w tym sezonie u siebie jeszcze nie wygrali, jako jedyni w I-ligowej stawce. 
Łukasz Sobala/Press Focus

Co ciekawego?
- W najbliższą sobotę bielski zespół podejmie siódmą próbę odniesienia zwycięstwa przed własną publicznością. – Każda seria ma swój koniec, najwyższy czas na wygraną u siebie – powiedział podczas przedmeczowej konferencji prasowej trener Jan Kocian.

- Pogoń Siedlce zdecydowanie częściej punktuje u siebie, na wyjazdach doznała najwięcej porażek w całej stawce – 5. Dwa mecze na „obczyźnie” zdołała jednak rozstrzygnąć na swoją korzyść. Aktualnie oba zespoły w tabeli dzieli punkt, na korzyść Pogoni.
 

- Trener Kocian podczas przedmeczowej konferencji prasowej zdiagnozował domową niemoc Podbeskidzia. – Moim zdaniem momentami zespół za bardzo ryzykował, grał ofensywnie, stosował wysoki pressing i zostawiał otwartą defensywę, z czego korzystał rywal kontratakując. Pracowaliśmy nad organizacją gry w defensywie i ofensywie, nad poprawą mankamentów.


- W poprzedniej kolejce w barwach Podbeskidzia zadebiutował Jozef Dolny. Rodak nowego szkoleniowca w przerwie został zmieniony. W pierwszym zespole „Górali” po raz pierwszy zagrał Łukasz Zakrzewski. Wychowanek pełnił rolę prawego obrońcy i młodzieżowca. 

 

- Z Pogonią na pewno nie zagrają kontuzjowani Martin Baran oraz Robert Menzel. 

 

- Bramki dla Pogoni zdobywało w tym sezonie 8 zawodników. Najwięcej, bo po 3, obrońca Konrad Wrzesiński (wszystkie w lidze) oraz pomocnik Grzegorz Tomasiewicz (1 w lidze, 2 w pucharze). Co ciekawe Wrzesiński to były gracz Podbeskidzia, z którego był wypożyczony do Pogoni w poprzednim sezonie. Po jego zakończeniu rozstał się z "Góralami" i podpisał kontrakt z klubem z województwa mazowieckiego.


- Zawodnikiem Pogoni jest dobrze znany bielskim kibicom Damian Świerblewski. Doświadczony pomocnik barw bielskiego klubu bronił w latach 2008-2009.


Na kogo zwrócić uwagę:
Marcin Burkhardt po postać, której kibicom futbolu przedstawiać nie trzeba. 33-letni zawodnik grał w Amice Wronki, z Legią Warszawa wywalczył mistrzostwo i Puchar Polski, z Jagiellonią Białystok Puchar Polski i Superpuchar. Na swoim koncie ma także pucharowy sukces w Bułgarii z zespołem Czerno More Warna. Doświadczony pomocnik grał ponadto w klubach z Norwegii – Ullensaker/Kisa IL, Szwecji – IFK Norrköping, Ukrainy – Metalist Charków oraz Azerbejdżanu – Simurq Zaqatala. W naszej Ekstraklasie zaliczył 180 występów. Przed startem sezonu związał się z Pogonią.

Marek Sokołowski u Dariusza Dźwigały występował na prawej obronie. Natomiast przed tygodniem, podczas debiutu trenera Kociana wcielił się w rolę defensywnego pomocnika. Słowak postawił zatem na zawodnika doświadczonego kosztem młodego Daniela Mikołajewskiego. Dla „Sokoła” gra na tej pozycji to żadna nowość. Boczny obrońca, boczny pomocnik, defensywny pomocnik... wychowanek bielskiego klubu jest graczem uniwersalnym.

Przypuszczalny skład Podbeskidzia: Leszczyński – Zakrzewski, Deja, Piacek, Magiera –  Sokołowski, Podgórski, Janota, Chmiel, Sierpina – Demjan
 

Sędzia: Łukasz Szczech (Warszawa).

 

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Pogoń Siedlce – 22 października, godzina 18:00

autor: KB

Przeczytaj również