Podbeskidzie - Pogoń 2-1. Co oni by zrobili bez "Maliny"?!
30.04.2011
Zdarzenie
Pojawienie się na boisku Piotra Malinowskiego. W tym momencie zaczął się inny mecz. W kibiców wstąpiła wiara w zwycięstwo, w piłkarzy Podbeskidzia chyba również i wiadomo było, że prędzej czy później "Górale" strzelą gola. Stało się to raczej... prędzej. Zaledwie cztery minuty po pojawieniu się "ponaddźwiękowego" zawodnika na boisko, gospodarze rozegrali bramkową akcję. Robert Demjan zagrał w pole karne do Adama Cieślińskiego, ten wystawił piłkę Malinowskiego, który pewnie wyprowadził Podbeskidzie na prowadzenie.
Bohater
Może być tylko jeden. "Malina" w swoim stylu wprowadził bardzo wiele ożywienia w szeregi gospodarzy, strzelił niezwykle ważnego gola i stał się najlepszym strzelcem Podbeskidzia na wiosnę. Ten chłopak niegdyś tylko robił wiatr, ale bramek nie strzelał prawie w ogóle. Teraz ile razy wejdzie na boisko, tyle razy zostaje bohaterem.
Antybohater
Bartosz Fabiniak. Bramkarz Pogoni Szczecin wypuścił piłkę po nie najgroźniejszym strzale jednego z piłkarzy Podbeskidzia. Dzięki temu gola otwierającego wynik zdobył Robert Demjan.
Co ciekawego
- Takafumi Akahoshi, zawodnik gości, jest prawdopodobnie pierwszym Japończykiem, jaki kiedykolwiek biegał po murawie stadionu miejskiego w Bielsku-Białej.
- Sławomir Cienciała, kapitan Podbeskidzia, który nie mógł wystąpić z powodu kontuzji, pojawił się... w młynie bielszczan, prowadząc doping.
- Robert Demjan przełamał się! Słowak strzelił swojego pierwszego gola na stadionie miejskim od sierpniowego spotkania z Górnikiem Polkowice. W 31. minucie w zamieszaniu podbramkowym napastnik bielszczan dobił strzał jednego z kolegów, trafiając do pustej bramki.
- Błażej Radler, który w sezonie 2004/2005 grał w Podbeskidziu, przełamał długą serię "Górali". Jego trafienie było bowiem pierwszym straconym przez bielszczan golem w ligowym meczu u siebie, od listopadowego starcia z Ruchem Radzionków.
- Pogoń Szczecin przegrała po raz pierwszy tej wiosny, zaś Podbeskidzie zwyciężyło po pięciu meczach bez zwycięstwa.
- "Górale" wygrali wszystkie mecze prowadzone przez sędziego Jacka Małyszka.
Pojawienie się na boisku Piotra Malinowskiego. W tym momencie zaczął się inny mecz. W kibiców wstąpiła wiara w zwycięstwo, w piłkarzy Podbeskidzia chyba również i wiadomo było, że prędzej czy później "Górale" strzelą gola. Stało się to raczej... prędzej. Zaledwie cztery minuty po pojawieniu się "ponaddźwiękowego" zawodnika na boisko, gospodarze rozegrali bramkową akcję. Robert Demjan zagrał w pole karne do Adama Cieślińskiego, ten wystawił piłkę Malinowskiego, który pewnie wyprowadził Podbeskidzie na prowadzenie.
Bohater
Może być tylko jeden. "Malina" w swoim stylu wprowadził bardzo wiele ożywienia w szeregi gospodarzy, strzelił niezwykle ważnego gola i stał się najlepszym strzelcem Podbeskidzia na wiosnę. Ten chłopak niegdyś tylko robił wiatr, ale bramek nie strzelał prawie w ogóle. Teraz ile razy wejdzie na boisko, tyle razy zostaje bohaterem.
Antybohater
Bartosz Fabiniak. Bramkarz Pogoni Szczecin wypuścił piłkę po nie najgroźniejszym strzale jednego z piłkarzy Podbeskidzia. Dzięki temu gola otwierającego wynik zdobył Robert Demjan.
Co ciekawego
- Takafumi Akahoshi, zawodnik gości, jest prawdopodobnie pierwszym Japończykiem, jaki kiedykolwiek biegał po murawie stadionu miejskiego w Bielsku-Białej.
- Sławomir Cienciała, kapitan Podbeskidzia, który nie mógł wystąpić z powodu kontuzji, pojawił się... w młynie bielszczan, prowadząc doping.
- Robert Demjan przełamał się! Słowak strzelił swojego pierwszego gola na stadionie miejskim od sierpniowego spotkania z Górnikiem Polkowice. W 31. minucie w zamieszaniu podbramkowym napastnik bielszczan dobił strzał jednego z kolegów, trafiając do pustej bramki.
- Błażej Radler, który w sezonie 2004/2005 grał w Podbeskidziu, przełamał długą serię "Górali". Jego trafienie było bowiem pierwszym straconym przez bielszczan golem w ligowym meczu u siebie, od listopadowego starcia z Ruchem Radzionków.
- Pogoń Szczecin przegrała po raz pierwszy tej wiosny, zaś Podbeskidzie zwyciężyło po pięciu meczach bez zwycięstwa.
- "Górale" wygrali wszystkie mecze prowadzone przez sędziego Jacka Małyszka.
Polecane
I liga