Podbeskidzie - Pogoń 0-0. Przypomniał się... mundial w Korei i Japonii

06.03.2010
Podbeskidzie miało spore kłopoty ze sforsowaniem rosłej defensywy Pogoni, ale przy odrobinie szczęścia mogło wicelidera ligi pokonać. Goście ratowali się wybiciem piłki z linii bramkowej!
Pojedynek na Rychlińskiego przypominał momentami starcie... reprezentacji Polski z Koreańczykami podczas mundialu w 2002 roku. I wtedy w Azji, i dzisiaj pod Klimczokiem w oczy kibicom rzucała się głównie różnica wzrostu. Rosłej defensywie gości Podbeskidzie przeciwstawiło filigranową ofensywę. Ustawiony na szpicy gospodarzy Rocki (172 m wzrostu) w starciach z Jarunem (196 cm) często był po prostu bezradny.

Liczba sytuacji strzeleckich nie powalała... W pierwszej połowie po stronie "Górali" próbowali Kołodziej i Malinowski, w szeregach Pogoni szczęścia dwukrotnie szukał natomiast Petasz. Po przerwie uaktywnił się z kolei Moskalewicz. Brakowało mu jednak dokładności. Lepiej pod tym względem prezentował się Patejuk. Po strzale rezerwowego Podbeskidzia przyjezdni musieli ratować się wybiciem piłki z linii bramkowej!
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również