Podbeskidzie pierwszy raz od dawna nie jest faworytem. To pomoże?
15.05.2011
Sytuację bielszczan można określić dwoma słowami: Dość żartów. Roztrwonienie takiej przewagi, jaką mieli nad Flotą Świnoujście, uczyniłoby z piłkarzy Podbeskidzia frajerów, co powiedział sam Robert Kasperczyk, trener bielszczan. W tydzień sytuacja "Górali" zmieniła się z komfortowej, w bardzo groźną, a może być jeszcze gorzej, jeśli nie wywiozą z Poznania trzech punktów.
Warta jest na wiosnę najlepszą drużyną I ligi, przegrała na własnym boisku tylko z Pogonią Szczecin. Inna sprawa, że gdyby bielszczanie byli w optymalnej dyspozycji, zespół Bogusława Baniaka nie byłby dla nich nadzwyczajnym zagrożeniem. Wszak nie tak dawno, bo, miesiąc temu, Podbeskidzie bardzo zaciekle rywalizowało z inną poznańską drużyną - Lechem, który jest niewątpliwie na wyższym poziomie od Warty.
To wtedy zawodnicy Kasperczyka wywieźli z Bułgarskiej bardzo cenny bramkowy remis. Teraz taki wynik nie byłby dla bielszczan najgorszy, bowiem pozwoliłby powiększyć przewagę nad Flotą Świnoujście do czterech punktów. Nie jest to dużo, ale biorąc pod uwagę, że jeszcze wczoraj wydawało się, że świnoujścianie już teraz zrównają się punktami z Podbeskidziem, nikt nie powinien na to narzekać.
Podbeskidzie musi jednak udowodnić, że takie problemy jak kryzys formy, są niczym, jeśli gra się o pierwszy w historii awans do ekstraklasy. W odniesieniu korzystnego rezultatu nie pomogą raczej Sławomir Cienciała i Adam Cieśliński, którzy wciąż leczą kontuzję. Ten drugi jesienią zagrał fantastyczny mecz przeciwko Warcie, strzelając jej dwa gole. To był jednak zupełnie inny zespół poznaniaków.
Bezpośrednią transmisję z meczu przeprowadzi TVP Sport.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Warta Poznań
niedziela, 16:00
sędziuje Marek Karkut (Warszawa)
Przypuszczalny skład
Podbeskidzie: Zajac - Górkiewicz, Konieczny, Danczik, Osiński - Rogalski, Metelka, Kołodziej, Ziajka - Patejuk, Malinowski.
Warta jest na wiosnę najlepszą drużyną I ligi, przegrała na własnym boisku tylko z Pogonią Szczecin. Inna sprawa, że gdyby bielszczanie byli w optymalnej dyspozycji, zespół Bogusława Baniaka nie byłby dla nich nadzwyczajnym zagrożeniem. Wszak nie tak dawno, bo, miesiąc temu, Podbeskidzie bardzo zaciekle rywalizowało z inną poznańską drużyną - Lechem, który jest niewątpliwie na wyższym poziomie od Warty.
To wtedy zawodnicy Kasperczyka wywieźli z Bułgarskiej bardzo cenny bramkowy remis. Teraz taki wynik nie byłby dla bielszczan najgorszy, bowiem pozwoliłby powiększyć przewagę nad Flotą Świnoujście do czterech punktów. Nie jest to dużo, ale biorąc pod uwagę, że jeszcze wczoraj wydawało się, że świnoujścianie już teraz zrównają się punktami z Podbeskidziem, nikt nie powinien na to narzekać.
Podbeskidzie musi jednak udowodnić, że takie problemy jak kryzys formy, są niczym, jeśli gra się o pierwszy w historii awans do ekstraklasy. W odniesieniu korzystnego rezultatu nie pomogą raczej Sławomir Cienciała i Adam Cieśliński, którzy wciąż leczą kontuzję. Ten drugi jesienią zagrał fantastyczny mecz przeciwko Warcie, strzelając jej dwa gole. To był jednak zupełnie inny zespół poznaniaków.
Bezpośrednią transmisję z meczu przeprowadzi TVP Sport.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Warta Poznań
niedziela, 16:00
sędziuje Marek Karkut (Warszawa)
Przypuszczalny skład
Podbeskidzie: Zajac - Górkiewicz, Konieczny, Danczik, Osiński - Rogalski, Metelka, Kołodziej, Ziajka - Patejuk, Malinowski.
Polecane
I liga