Podbeskidzie - Piast. Z liderem o przełamanie?

15.10.2015
Podbeskidzie w sobotę zmierzy się z Piastem Gliwice. Czy bielszczanie przełamią niemoc? A może w Bielsku-Białej będziemy oglądać takie obrazki jak poniżej?
Rafał Rusek/Press Focus
Co ciekawego?

- Podbeskidzie Bielsko-Biała nie wygrało przed własną publicznością od... czerwca, kiedy to Bartłomiej Konieczny uratował "Góralom" Ekstraklasę. 

- Jeśli wymieniać słabości Piasta w tym sezonie, to na upartego można powiedzieć, że są nimi mecze wyjazdowe. Spośród pięciu "tylko" z trzech wychodzili zwycięsko, a dwa przegrywali. 

- Konflikt sponsora z miastem, beznadziejne wyniki, spór z kibicami, odejście trenera... Tak wyglądała rzeczywistość pod Klimczokiem w ostatnich tygodniach. Odkąd miejsce Dariusza Kubickiego zajął Robert Podoliński sprawa się nieco poprawiła. Przynajmniej w sportowym aspekcie. Bielszczanie z dwóch wyjazdów przywieźli cztery punkty.

- W przerwie reprezentacyjnej "Górale" ciężko pracowali, aby poprawić swoje wyniki. Przeszli testy wydolnościowe oraz mocy. Codziennie odbywali dwa treningi: zajęcia na siłowni oraz na boisku w Dankowicach. 

- Emilijus Zubas oraz Gracjan Horoszkiewicz reprezentowali barwy narodowe i nie brali udziału w zajęciach, tak jak pozostała część drużyny. 

- Piast zagra przeciwko "Góralom" bez swego najlepszego strzelca, Martina Neszpora. Czy Josip Bariszić zdoła z powodzeniem zastąpić czeskiego snajpera?

- Kontuzjowani niedawno Moskwik oraz Murawski powinni już być gotowi do gry. W barwach gości zabraknie zapewne jedynie Bartosza Szeligi i Tomasza Mokwy.

Na kogo zwrócić uwagę?

Podbeskidzie: Mateusz Szczepaniak. Zdecydowanie najlepszy zawodnik ostatnich tygodni. W ofensywie bardzo aktywny, a jego aktywność nie była jałowa. Strzelił dla bielszczan 4 bramki zapewniając zwycięstwa w Poznaniu czy Łęcznej. 

Piast Gliwice: Josip Bariszić. Po raz pierwszy w tym sezonie odpowiedzialność za zdobywanie goli spocznie w dużej mierze właśnie na barkach Chorwata. Jest prawdopodobne, że pozbawiony wsparcia Neszpora były gracz Zawiszy wreszcie w pełni się odblokuje i trafi pod Klimczokiem do siatki. I to być może nie raz...

Ostatni raz...

Piast Gliwice - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2-1

Grupa spadkowa poprzedniego sezonu. Podbeskidzie walczyło o utrzymanie, a Piast je już praktycznie miał w kieszeni. Bramki strzelali Hebert i Vassiljev dla gliwiczan, a dla "Górali" Cisse. Kostia i Cisse już nie grają w naszych klubach więc goli w ich wykonaniu na pewno nie zobaczymy. 

Przypuszczalne składy:

Podbeskidzie: Zubas – Jaroch, Nowak, Horoszkiewicz, Mójta – Sokołowski, Kato, Możdżeń, Szczepaniak, Kowalski – Demjan

Piast: Szmatuła - Pietrowski, Osyra, Hebert, Mraz - Badia, Korun, Murawski, Vacek, Żivec - Bariszić

źródło: SportSlaski.pl
autor: DH

Przeczytaj również