Podbeskidzie - Piast 2-4. Derbowe upokorzenie
03.11.2014
Wydarzenie
W banalny, trudno wytłumaczalny sposób bielszczanie tracą gola co rusz. W 28. minucie derbów na strzał z okolic 30 metrów zdecydował się Konstantin Vassiljev. Uderzył mocno, ale w sam środek bramki. Piłkę wypuścił w fatalnym stylu Michal Pesković i mimo rozpaczliwego pościgu za nią, ta wkulała się do siatki.
Bohater
Kornel Osyra. 21-letni obrońca nieoczekiwanie zastąpił w składzie wyjściowym Csabę Horvatha i nie zawiódł oczekiwań. Ba, bez niego efektownego sukcesu gliwiczan nie byłoby. Jako środkowy defensor zapisał na swoim koncie dwie asysty, w tym fenomenalne podanie do Kamila Wilczka, który zapewnił gościom prowadzenie w 18. minucie.
Rozczarowanie
Linia pomocy Podbeskidzia. Zgodnie z przewidywaniami – bez „kartkowiczów” Damiana Chmiela, Macieja Iwańskiego oraz Antona Slobody – jedna z formacji bielszczan nie zaistniała. Postawę środkowych pomocników Artura Lenartowskiego i Pavola Stano lepiej przemilczeć, choć i na pozostałych pozycjach było delikatnie mówiąc słabo. Defensywa była „dziurawa”, atak bezproduktywny...
Co ciekawego
- Skuteczność w przewidywaniu wyjściowej „11” naszego portalu... całkiem dobra. W przypadku Podbeskidzia to tylko jedna pomyłka, co przy eksperymentalnym zestawieniu chyba nie jest złym wynikiem. Zabrakło w składzie Macieja Korzyma i ustawienia 4-4-2, które proponowaliśmy.
- W Piaście niespodzianką brak w składzie nominalnym Carlesa Martineza, Csaby Horvatha i częściowo Dawida Janczyka, który w ostatnim meczu pucharowym wypadł bardzo dobrze.
- 100. mecz w barwach Podbeskidzia zaliczył w poniedziałek Sylwester Patejuk.
- Stadion Miejski w Bielsku-Białej wypełnił się na kilku minut przed meczem niemal w komplecie. Biletów w kasach zabrakło natomiast na nieco ponad godzinę przed konfrontacją.
- Gospodarze celny strzał zanotowali w 9. minucie. Gdy uderzenie Marka Sokołowskiego obronił Alberto Cifuentes zapowiadało się dla gospodarzy optymistycznie...
- W 34. minucie mogło być po meczu. „Górale” po raz wtóry zagapili się, a Gerard Badia strzelił w dogodnej sytuacji w słupek.
- Szkoleniowiec gospodarzy szybko wykorzystał limit zmian. Od 61. minuty Podbeskidzie grało już va-banque.
- Emocje w meczu 14. kolejki zakończyły się w 63. minucie po główce Heberta z dogrania Kornela Osyry. Bielscy kibice skandować zaczęli „Co wy robicie, hej Bielsko co wy robicie!”
- Rzut karny dla Podbeskidzia wypracował Robert Demjan, którego „wyciął” Bartosz Szeliga. Młody pomocnik Piasta niebawem w pełni zrehabilitował się wieńcząc piękną akcję swojego zespołu.
- Najjaśniejszy punkt bielszczan? Strzelec dwóch goli Marek Sokołowski, który przejawiał największą ochotę do gry.
- Gdy mecze Piasta sędziuje Krzysztof Jakubik gliwiczanie nie przegrywają. Tradycja ta w poniedziałek została podtrzymana.
- Pięć z sześciu derbowych pojedynków w tej rundzie wygrali goście.
- Piast wyprzedził w tabeli swojego przeciwnika o jedno „oczko”.
W banalny, trudno wytłumaczalny sposób bielszczanie tracą gola co rusz. W 28. minucie derbów na strzał z okolic 30 metrów zdecydował się Konstantin Vassiljev. Uderzył mocno, ale w sam środek bramki. Piłkę wypuścił w fatalnym stylu Michal Pesković i mimo rozpaczliwego pościgu za nią, ta wkulała się do siatki.
Bohater
Kornel Osyra. 21-letni obrońca nieoczekiwanie zastąpił w składzie wyjściowym Csabę Horvatha i nie zawiódł oczekiwań. Ba, bez niego efektownego sukcesu gliwiczan nie byłoby. Jako środkowy defensor zapisał na swoim koncie dwie asysty, w tym fenomenalne podanie do Kamila Wilczka, który zapewnił gościom prowadzenie w 18. minucie.
Rozczarowanie
Linia pomocy Podbeskidzia. Zgodnie z przewidywaniami – bez „kartkowiczów” Damiana Chmiela, Macieja Iwańskiego oraz Antona Slobody – jedna z formacji bielszczan nie zaistniała. Postawę środkowych pomocników Artura Lenartowskiego i Pavola Stano lepiej przemilczeć, choć i na pozostałych pozycjach było delikatnie mówiąc słabo. Defensywa była „dziurawa”, atak bezproduktywny...
Co ciekawego
- Skuteczność w przewidywaniu wyjściowej „11” naszego portalu... całkiem dobra. W przypadku Podbeskidzia to tylko jedna pomyłka, co przy eksperymentalnym zestawieniu chyba nie jest złym wynikiem. Zabrakło w składzie Macieja Korzyma i ustawienia 4-4-2, które proponowaliśmy.
- W Piaście niespodzianką brak w składzie nominalnym Carlesa Martineza, Csaby Horvatha i częściowo Dawida Janczyka, który w ostatnim meczu pucharowym wypadł bardzo dobrze.
- 100. mecz w barwach Podbeskidzia zaliczył w poniedziałek Sylwester Patejuk.
- Stadion Miejski w Bielsku-Białej wypełnił się na kilku minut przed meczem niemal w komplecie. Biletów w kasach zabrakło natomiast na nieco ponad godzinę przed konfrontacją.
- Gospodarze celny strzał zanotowali w 9. minucie. Gdy uderzenie Marka Sokołowskiego obronił Alberto Cifuentes zapowiadało się dla gospodarzy optymistycznie...
- W 34. minucie mogło być po meczu. „Górale” po raz wtóry zagapili się, a Gerard Badia strzelił w dogodnej sytuacji w słupek.
- Szkoleniowiec gospodarzy szybko wykorzystał limit zmian. Od 61. minuty Podbeskidzie grało już va-banque.
- Emocje w meczu 14. kolejki zakończyły się w 63. minucie po główce Heberta z dogrania Kornela Osyry. Bielscy kibice skandować zaczęli „Co wy robicie, hej Bielsko co wy robicie!”
- Rzut karny dla Podbeskidzia wypracował Robert Demjan, którego „wyciął” Bartosz Szeliga. Młody pomocnik Piasta niebawem w pełni zrehabilitował się wieńcząc piękną akcję swojego zespołu.
- Najjaśniejszy punkt bielszczan? Strzelec dwóch goli Marek Sokołowski, który przejawiał największą ochotę do gry.
- Gdy mecze Piasta sędziuje Krzysztof Jakubik gliwiczanie nie przegrywają. Tradycja ta w poniedziałek została podtrzymana.
- Pięć z sześciu derbowych pojedynków w tej rundzie wygrali goście.
- Piast wyprzedził w tabeli swojego przeciwnika o jedno „oczko”.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów