Podbeskidzie otrzyma w Katowicach solidne wsparcie [VIDEO]

30.03.2017
Od kilku tygodni trwała wielka mobilizacja kibiców Podbeskidzia, związana z wyjazdowym meczem z GKS-em Katowice. W stolicy Górnego Śląska fani klubu z Bielska mają stawić się w naprawdę dużej ilości i z pewnością będą chcieli przynieść szczęście swoim ulubieńcom. 
TS Podbeskidzie
Niemal na każdym meczu wyjazdowym zespołu z Bielska-Białej, na danym stadionie pojawiała się grupa kibiców Podbeskidzia. Nieważne w jakich ilościach i w jakim przedziale wiekowym - kibice pierwszoligowca zawsze starają się jak najlepiej wesprzeć piłkarzy w walce o ligowe punkty. Rekordem, jeżeli chodzi o liczbę kibiców Podbeskidzia na obcym stadionie, jest półfinał Pucharu Polski z Lechem Poznań w 2011 roku. Wówczas na obiekcie przy ulicy Bułgarskiej pojawiło się blisko 600 fanów pierwszoligowca. Jeżeli chodzi o trwający sezon ligowy, najwięcej fanów "górali" pojawiło się w oddalonych o blisko 40 kilometrów Tychach. Podbeskidzie na nowoczesnym stadionie beniaminka Nice 1. Ligi dopingowało 446 kibiców i ich wsparcie z pewnością się przydało - w meczu 13. kolejki bielszczanie pokonali swojego przeciwnika 1:0, a zwycięską bramkę zdobył pomocnik Damian Chmiel.

Wydaje się, że wspomniany wcześniej rekord z Poznania może nie zostać pobity, ale kibice Podbeskidzia powinni bez większych problemów zapełnić sektor gości katowickiego obiektu. Organizacja wyjazdu do Katowic zaczęła się bowiem kilka tygodni temu. Na dwóch ostatnich meczach Podbeskidzia u siebie, najbardziej zagorzali kibice z młyna zachęcali pozostałych do zrezygnowania ze wszystkich piątkowych planów i dołączenia do nich na stadionie GieKSy.
 

 
Dla wiernych fanów, którzy starają być z klubem na dobre i złe, sporą nobilitacją mogą być słowa najlepszego strzelca ekipy z Bielska, Tomasza Podgórskiego. - Cieszymy się, że kibice za nami jeżdżą nawet na te najdalsze wyjazdy, jak choćby do Suwałk. Tamten wyjazd był dla nich ciężki, tym bardziej, że nie zagraliśmy tam dobrego meczu. Teraz jest bliżej i faktycznie mamy sygnały, że nasi kibice pojawią się większą grupą. Chwała im za to. Będziemy chcieli przynieść im jak najwięcej radości i odwdzięczyć się za to, że w tych wyjazdach uczestniczą i nas dopingują. - przyznał pomocnik na oficjalnej stronie internetowej pierwszoligowca. 

Warto wspomnieć, że sponsorem wyjazdu został jeden ze sponsorów pierwszoligowca. Dzięki wsparciu zakładu przetwórstwa mięsnego Łukosz, koszt biletu i przejazdu do Katowic dla jednego kibica wyniósł zaledwie 15 złotych. 


źródło: własne/tspodbeskidzie.pl
autor: Piotr Porębski

Przeczytaj również