Podbeskidzie osłabione, ale wygrać musi, bo rywale nie śpią
08.05.2011
Teoretycznie nie powinno z tym być problemów. Wszak lider przyjeżdża na boisko ostatniego w tabeli Dolcanu, który na własnym boisku wygrał zaledwie trzy mecze, przy aż dziewięciu porażkach. Co więcej, zespół spod Warszawy tej wiosny przegrał wszystkie pięć spotkań u siebie! Zawodnicy Roberta Podolińskiego do bezpiecznej strefy tracą już 12 punktów, są więc praktycznie zdegradowani, a jeśli chcą odmienić los, nie mogą już szukać remisu. Satysfakcjonować ich będzie tylko wygrana.
To powinno ułatwić zadanie bielszczanom, którzy nie potrafią grać z zespołami murującymi bramkę. Dodać też należy, że Podbeskidziu zespół z Ząbek po prostu leży - lider I ligi jeszcze nigdy nie stracił z nim punktu. Wreszcie okolicznością sprzyjającą dla "Górali" jest fakt, że od wielu miesięcy nie mieli okazji tak odpocząć, jak w minionym tygodniu. Nie dość, że nie rozgrywali meczu w środku tygodnia, to po potyczce z Pogonią Szczecin mieli wolne od treningów aż do środy.
Wszystko to jednak teoria, bowiem im w piłce coś jest bardziej oczywiste, tym bardziej należy w to wątpić. A bielszczanie nie mogą sobie pozwolić na stratę punktów, bowiem najgroźniejsi rywale - ŁKS Łódź i Flota Świnoujście - wzbogaciły się w tej kolejce o trzy punkty. A, że rozgrywki zmierzają już w decydującą fazę, Podbeskidziu powinno szczególnie zależeć na utrzymaniu 8-punktowego dystansu nad Flotą.
Trenera Roberta Kasperczyka martwić mogą jedynie nieobecności ważnych zawodników. Dariusz Kołodziej i Sławomir Cienciała narzekali ostatnio na urazy i wciąż nie wiadomo, czy wystąpią w najbliższym meczu. Do Ząbek nie pojechali też Jacek Broniewicz oraz Robert Demjan, który pauzuje za kartki. Szczególnie brak tego ostatniego może być sporym osłabieniem, a spróbuje go zastąpić ktoś z trójki Sylwester Patejuk, Krzysztof Zaremba, Piotr Malinowski.
Dolcan Ząbki - Podbeskidzie Bielsko-Biała
niedziela, 16:00.
sędziuje Jacek Walczyński (Lublin).
Przypuszczalny skład
Podbeskidzie: Zajac - Sokołowski, Konieczny, Danczik, Osiński - Rogalski, Metelka, Łatka, Ziajka - Patejuk, Cieśliński.
To powinno ułatwić zadanie bielszczanom, którzy nie potrafią grać z zespołami murującymi bramkę. Dodać też należy, że Podbeskidziu zespół z Ząbek po prostu leży - lider I ligi jeszcze nigdy nie stracił z nim punktu. Wreszcie okolicznością sprzyjającą dla "Górali" jest fakt, że od wielu miesięcy nie mieli okazji tak odpocząć, jak w minionym tygodniu. Nie dość, że nie rozgrywali meczu w środku tygodnia, to po potyczce z Pogonią Szczecin mieli wolne od treningów aż do środy.
Wszystko to jednak teoria, bowiem im w piłce coś jest bardziej oczywiste, tym bardziej należy w to wątpić. A bielszczanie nie mogą sobie pozwolić na stratę punktów, bowiem najgroźniejsi rywale - ŁKS Łódź i Flota Świnoujście - wzbogaciły się w tej kolejce o trzy punkty. A, że rozgrywki zmierzają już w decydującą fazę, Podbeskidziu powinno szczególnie zależeć na utrzymaniu 8-punktowego dystansu nad Flotą.
Trenera Roberta Kasperczyka martwić mogą jedynie nieobecności ważnych zawodników. Dariusz Kołodziej i Sławomir Cienciała narzekali ostatnio na urazy i wciąż nie wiadomo, czy wystąpią w najbliższym meczu. Do Ząbek nie pojechali też Jacek Broniewicz oraz Robert Demjan, który pauzuje za kartki. Szczególnie brak tego ostatniego może być sporym osłabieniem, a spróbuje go zastąpić ktoś z trójki Sylwester Patejuk, Krzysztof Zaremba, Piotr Malinowski.
Dolcan Ząbki - Podbeskidzie Bielsko-Biała
niedziela, 16:00.
sędziuje Jacek Walczyński (Lublin).
Przypuszczalny skład
Podbeskidzie: Zajac - Sokołowski, Konieczny, Danczik, Osiński - Rogalski, Metelka, Łatka, Ziajka - Patejuk, Cieśliński.
Polecane
I liga