Podbeskidzie - Odra 1-0. Strzelił piękną bramkę bezpośrednio z rogu
20.08.2010
Faworytem meczu było Podbeskidzie, ale mocno odmłodzona drużyna Odry udowodniła dzisiaj w Bielsku, że będzie w stanie walczyć z każdym w I lidze. Nieźle zorganizowana obrona wodzisławian nie pozwoliła rywalom na stworzenie sobie typowych, stuprocentowych okazji. Dlatego bielszczanie, choć posiadali przewagę, to strzały oddawać musieli z dystansu. Dobrze radził sobie z nimi Buchalik.
Wystarczyło jednak, że bramkarz Odry na chwilę się zdekoncentrował i stało się. Rogalski zauważył, jak ustawiony jest Buchalik i uderzeniem bezpośrednio z rzutu rożnego zaskoczył wszystkich na stadionie! Piłka była idealnie podkręcona. Będzie zapewne ozdobą tej kolejki. Kiedyś kibice Podbeskidzia podobnego gola zobaczyli w meczu z GKS-em Katowice. Wtedy cieszyli się jednak rywale.
Odra starała się odgryzać. Aktywny był Dawid Hanzel. Właśnie ten piłkarz miał pierwszą naprawdę dogodną szansę do wyrównania. Była 65. minuta. Podbeskidzie nadal miało problemy, aby dostać się w pobliże bramki spadkowicza z ekstraklasy. Robert Kasperczyk zareagował, zmieniając napastników. To jednak nie zmieniło obrazu gry. Podbeskidzie nadal zagrażało tylko za sprawą strzałów z daleka.
A w końcówce meczu inicjatywę przejęli goście i zrobiło się ciekawie. Odra mogła nawet pokusić się o wyrównanie. Sasza Szalamberidze został poturbowany w polu karnym przez Richarda Zajaca. Gwizdek arbitra jednak milczał, dzięki czemu Podbeskidzie obroniło pozycję lidera.
Wystarczyło jednak, że bramkarz Odry na chwilę się zdekoncentrował i stało się. Rogalski zauważył, jak ustawiony jest Buchalik i uderzeniem bezpośrednio z rzutu rożnego zaskoczył wszystkich na stadionie! Piłka była idealnie podkręcona. Będzie zapewne ozdobą tej kolejki. Kiedyś kibice Podbeskidzia podobnego gola zobaczyli w meczu z GKS-em Katowice. Wtedy cieszyli się jednak rywale.
Odra starała się odgryzać. Aktywny był Dawid Hanzel. Właśnie ten piłkarz miał pierwszą naprawdę dogodną szansę do wyrównania. Była 65. minuta. Podbeskidzie nadal miało problemy, aby dostać się w pobliże bramki spadkowicza z ekstraklasy. Robert Kasperczyk zareagował, zmieniając napastników. To jednak nie zmieniło obrazu gry. Podbeskidzie nadal zagrażało tylko za sprawą strzałów z daleka.
A w końcówce meczu inicjatywę przejęli goście i zrobiło się ciekawie. Odra mogła nawet pokusić się o wyrównanie. Sasza Szalamberidze został poturbowany w polu karnym przez Richarda Zajaca. Gwizdek arbitra jednak milczał, dzięki czemu Podbeskidzie obroniło pozycję lidera.
Polecane
I liga