Podbeskidzie nie będzee szczegółowo analizować gry beniaminków

26.07.2010
Pierwsze trzy mecze bielszczan to potyczki z "żółtodzióbami" zaplecza ekstraklasy. - Liczymy, że beniaminkowie będą zmuszeni dostosować taktykę do naszej - nie ukrywa trener Podbeskidzia.
W Bielsku-Białej już zapowiedzieli, że w nadchodzącym sezonie chcą się liczyć w walce o awans do ekstraklasy. Szkoleniowcy często podkreślają, że najważniejsze jest dobre wystartowanie z bloków. "Górale" na pierwszych metrach spotkają się z drużynami, które poprzednio rywalizowały w II lidze.

- Beniaminek to zespół może niekoniecznie groźny, ale na pewno nieobliczalny. Przypomnę tylko, gdy rok temu Podbeskidzie zremisowało z Sandecją w Nowym Sączu i zostało to przyjęte z niedosytem. A później okazało się, że Sandecja kończy rozgrywki na trzecim miejscu, my natomiast walczymy o utrzymanie - wspomina Robert Kasperczyk.

- Nie skupiamy się jednak na szczegółowej analizie gry beniaminków. Znamy swoją wartość i liczymy, że to przeciwnik będzie zmuszony dostosować taktykę do naszej - mówi trener.

Pierwsi rywale Podbeskidzia w sezonie 2010/2011:
Kolejarz Stróże - Podbeskidzie Bielsko-Biała
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Górnik Polkowice
LKS Nieciecza - Podbeskidzie Bielsko-Biała
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również