"Podbeskidzie może odstawać piłkarsko, ale to się da nadrobić"

17.08.2011
Nikt lepiej nie może porównać Podbeskidzia Bielsko-Biała i Zagłębia Lubin niż Łukasz Ganowicz. Obrońca, grający dziś w MKS-ie Kluczbork, występował w obu klubach i w najbliższym starciu obu życzy dobrze.
- I w jednym, i w drugim zespole spędziłem fajne chwile i mam przyjaciół, z którymi utrzymuję kontakt do dziś. Dlatego w najbliższej kolejce obu będę życzył równie dobrze i bramkowy remis byłby dla mnie wymarzonym wynikiem - przyznaje stoper.

Jego zdaniem Podbeskidziu będzie jednak bardzo ciężko o zdobycie punktów w Lubinie. - Oglądałem dwa mecze Zagłębia. Zawodnicy Jana Urbana świetnie, szybko operują piłką, ich gra dobrze wygląda. A Podbeskidzie? To zespół dużo bardziej nieobliczalny. Może zagrać dobrze - jak z Jagiellonią Białystok - może przegrać wysoko jak w Bełchatowie. Gospodarze tego meczu są bardzo doświadczeni, a bielszczanie dopiero stawiają pierwsze kroczki w ekstraklasie dlatego nic mnie nie zdziwi - ani ich świetna gra i zwycięstwo 3-0, ani druzgocąca porażka - dodaje Ganowicz.

Po trzech kolejkach pojawiają się już głosy, że "Górale" - razem z ŁKS-em Łódź - odstają od ekstraklasowej stawki. Zdaniem wieloletniego gracza Odry Opole to zdecydowanie przedwczesne wyroki. - Takie opinie będzie można wygłaszać najwcześniej za pięć-siedem meczów. Podbeskidzie ma ciekawą i - co ważne - szeroką kadrę. Piłkarsko może od każdej drużyny w tej lidze będą trochę słabsi, ale to się da nadrobić. Ich ambicja, przygotowanie atletyczne, czy cechy wolicjonalne mogą zniwelować różnicę. Nie skreślałbym ich za szybko! - przestrzega Łukasz Ganowicz.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również