Podbeskidzie ma stare rachunki do wyrównania ze Zniczem

12.03.2010
Dwa lata temu bielszczanie zabrali awans do ekstraklasy drużynie z Pruszkowa, a w ubiegłym sezonie role się odwróciły. - Zawsze ze Zniczem walczymy zażarcie i zawsze o coś - mówi Łukasz Matusiak.
Cele obu zespołów w obecnym sezonie zmienił się, choć znów są zbieżne. Tym razem walczą one o utrzymanie w I lidze. Znicz zajmuje 16. lokatę i tylko wygrywając z Podbeskidziem ma szansę opuścić strefę spadkową. - To bardzo ważne spotkanie dla obu drużyn, takie mecze słusznie określa się mianem meczów o sześć punktów. Musimy uważać na to, co dzieje się za naszymi plecami, bo choć pozycja dwóch ostatnich zespołów jest w tej chwili bardzo trudna, to nie widzę innych "pewniaków" do spadku - wskazuje Matusiak.

- Zostawiamy na boku przeszłość - zapewnia prezes Znicza, Marek Śliwiński.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również