Podbeskidzie - Legia 2-1. Mistrz „Góralom” niestraszny!
31.08.2014
Wydarzenie
Legia znów pokonana. Po raz trzeci w elicie bielszczanie lepsi od utytułowanego zespołu ze stolicy. Pierwsze zwycięstwo miało miejsce w debiutanckim sezonie w ekstraklasie, drugie w sezonie minionym po strzale Aleksandra Jagiełły, trzecie – właśnie dziś, nad aktualnym mistrzem Polski, dające awans na najwyższe w historii 4. miejsce!
Bohater
Maciej Korzym. To piłkarz dla Podbeskidzia nieoceniony! Sam zdobył swojego trzeciego gola w bielskich barwach, miał również udział przy trafieniu numer jeden, gdy ograł na skrzydle Jakuba Rzeźniczaka i dośrodkował w pole karne. Dziś nie ma już żadnych wątpliwości w ocenie akurat tego transferu.
Rozczarowanie
Dusan Kuciak. Oba gole dla bielszczan obciążają konto golkipera Legii, który przepuścił dwa wcale nie najtrudniejsze uderzenia Antona Slobody i Macieja Korzyma. Golkiper gości miał też kilka innych interwencji niepewnych, m.in. złapał piłkę po podaniu od kolegi z drużyn, czym stworzył Podbeskidziu wyśmienitą okazję do podwyższenia wyniku.
Co ciekawego
- W zespole Podbeskidzia zadebiutował Pavol Stano. 37-latek dołączył do bielszczan w minionym tygodniu i od razu zastąpił w wyjściowym składzie Dariusza Pietrasiaka.
- Stadion Miejski prezentuje się coraz okazalej. Krzesełka w komplecie są już na trybunie od ulicy Żywieckiej, podobnie napis „Bielsko-Biała”. Szkoda tylko, że widzów na hicie rundy tak mało...
- Na trybunach obiektu pojawiła się ogromna „sektorówka”, kibice zaopatrzeni zostali w koszulki w barwach Podbeskidzia.
- W kadrze Legii na mecz w Bielsku-Białej zabrakło Michała Kucharczyka. Na ławce usiedli podstawowi piłkarze ofensywni – Miroslav Radović i Michał Żyro, po których szkoleniowiec Henning Berg sięgnął w przerwie wobec niekorzystnego dla Legii wyniku.
- Pierwsza ofensywna akcja „Górali” przyniosła powodzenie. Damian Chmiel, przy wydatnej pomocy Ivicy Vrdoljaka, wyłożył piłkę Antonowi Slobodzie, który z 16 metrów uderzył na tyle mocno, że strzału nie był w stanie skutecznie sparować Dusan Kuciak mimo rozpaczliwego pościgu za piłką.
- Legia zagrażała bramce Podbeskidzia stałymi fragmentami. Dwa razy dobrą okazję miał Dossa Junior, ale strzelał z pozycji spalonej. Wreszcie po wrzutce Tomasza Brzyskiego z rzutu rożnego pięknie i z efektem bramkowym główkował Orlando Sa.
- Do przerwy sędzia Jarosław Przybył karał żółtymi kartkami „legionistów”, po wznowieniu rywalizacji tercet „Górali” i tylko jednego gracza warszawskiej drużyny.
- W 83. minucie ponownie po wrzutce Brzyskiego z kornera główkował Sa. Minimalnie obok słupka.
- W Bielsku-Białej dobiegła końca seria siedmiu kolejnych zwycięstw wyjazdowych Legii w ekstraklasie.
- Dla Macieja Iwańskiego i Macieja Korzyma niedzielna potyczka miała charakter szczególny. Obaj ze stołecznym klubem święcili przed laty piłkarskie sukcesy.
- 200. mecz w ekstraklasie rozegrali dziś w Bielsku-Białej Tomasz Brzyski oraz Tomasz Jodłowiec.
Legia znów pokonana. Po raz trzeci w elicie bielszczanie lepsi od utytułowanego zespołu ze stolicy. Pierwsze zwycięstwo miało miejsce w debiutanckim sezonie w ekstraklasie, drugie w sezonie minionym po strzale Aleksandra Jagiełły, trzecie – właśnie dziś, nad aktualnym mistrzem Polski, dające awans na najwyższe w historii 4. miejsce!
Bohater
Maciej Korzym. To piłkarz dla Podbeskidzia nieoceniony! Sam zdobył swojego trzeciego gola w bielskich barwach, miał również udział przy trafieniu numer jeden, gdy ograł na skrzydle Jakuba Rzeźniczaka i dośrodkował w pole karne. Dziś nie ma już żadnych wątpliwości w ocenie akurat tego transferu.
Rozczarowanie
Dusan Kuciak. Oba gole dla bielszczan obciążają konto golkipera Legii, który przepuścił dwa wcale nie najtrudniejsze uderzenia Antona Slobody i Macieja Korzyma. Golkiper gości miał też kilka innych interwencji niepewnych, m.in. złapał piłkę po podaniu od kolegi z drużyn, czym stworzył Podbeskidziu wyśmienitą okazję do podwyższenia wyniku.
Co ciekawego
- W zespole Podbeskidzia zadebiutował Pavol Stano. 37-latek dołączył do bielszczan w minionym tygodniu i od razu zastąpił w wyjściowym składzie Dariusza Pietrasiaka.
- Stadion Miejski prezentuje się coraz okazalej. Krzesełka w komplecie są już na trybunie od ulicy Żywieckiej, podobnie napis „Bielsko-Biała”. Szkoda tylko, że widzów na hicie rundy tak mało...
- Na trybunach obiektu pojawiła się ogromna „sektorówka”, kibice zaopatrzeni zostali w koszulki w barwach Podbeskidzia.
- W kadrze Legii na mecz w Bielsku-Białej zabrakło Michała Kucharczyka. Na ławce usiedli podstawowi piłkarze ofensywni – Miroslav Radović i Michał Żyro, po których szkoleniowiec Henning Berg sięgnął w przerwie wobec niekorzystnego dla Legii wyniku.
- Pierwsza ofensywna akcja „Górali” przyniosła powodzenie. Damian Chmiel, przy wydatnej pomocy Ivicy Vrdoljaka, wyłożył piłkę Antonowi Slobodzie, który z 16 metrów uderzył na tyle mocno, że strzału nie był w stanie skutecznie sparować Dusan Kuciak mimo rozpaczliwego pościgu za piłką.
- Legia zagrażała bramce Podbeskidzia stałymi fragmentami. Dwa razy dobrą okazję miał Dossa Junior, ale strzelał z pozycji spalonej. Wreszcie po wrzutce Tomasza Brzyskiego z rzutu rożnego pięknie i z efektem bramkowym główkował Orlando Sa.
- Do przerwy sędzia Jarosław Przybył karał żółtymi kartkami „legionistów”, po wznowieniu rywalizacji tercet „Górali” i tylko jednego gracza warszawskiej drużyny.
- W 83. minucie ponownie po wrzutce Brzyskiego z kornera główkował Sa. Minimalnie obok słupka.
- W Bielsku-Białej dobiegła końca seria siedmiu kolejnych zwycięstw wyjazdowych Legii w ekstraklasie.
- Dla Macieja Iwańskiego i Macieja Korzyma niedzielna potyczka miała charakter szczególny. Obaj ze stołecznym klubem święcili przed laty piłkarskie sukcesy.
- 200. mecz w ekstraklasie rozegrali dziś w Bielsku-Białej Tomasz Brzyski oraz Tomasz Jodłowiec.
Polecane
Ekstraklasa