Podbeskidzie - Lech 0:3. Pożegnanie z pucharem

09.08.2016
Bielskie Podbeskidzie nie grało źle, ale niespodzianki pod Klimczokiem nie było. Lech Poznań przyjechał do Bielska-Białej po przełamanie i swego dopiął. Trener Jan Urban wobec zwycięstwa swoich podopiecznych prawdopodobnie uratował posadę.
Łukasz Laskowski/Press Focus

Bohater

Szymon Pawłowski zapracował dzisiaj na miano bohatera. 29-letni pomocnik w lipcu, podczas meczu o Superpuchar, naderwał mięsień dwugłowy, nie grał w kompletnie nieudanych dla Lecha spotkaniach ligowych. Dzisiaj, jak na kapitana przystało, napędzał ataki gości, strzelał, rozgrywał, dośrodkowywał. Przy bramce na 2:0 zanotował kluczowe podanie. Po jego świetnym zagraniu Nicki Bille Nielsen w 63. minucie wpisał się na listę strzelców uderzając w długi róg.

Wydarzenie
Podbeskidzie straciło pierwsze bramki w sezonie – dwa mecze ligowe wygrało w stosunku 2:0, przegrało zarazem po raz pierwszy. Lech w Bielsku-Białej zaprezentował dojrzalszy futbolu, wyprowadzał szybkie i skuteczne ataki i zasłużenie awansował do 1/8 finału Pucharu Polski. „Górale” mogą się skupić na lidze i celu nadrzędnym – powrocie do Ekstraklasy. Warto dodać, iż zespół z Poznania w czterech meczach ligowych poprzedzających dzisiejszą potyczkę zdobył... jednego gola.

Co ciekawego?
- Darko Jevtić przed przerwą oddał dwa groźne strzały. W minucie 22. Mateusz Lis piłkę sparował na rzut rożny, kilkanaście minut później uderzył niecelnie.

- Damian Jakubik stanął przed upływem drugiego kwadransa zmusił do interwencji Matusa Putnockiego. Próbował go zaskoczyć strzałem z obrębu pola karnego.

- W 43. minucie Lech objął prowadzenie. Po dośrodkowaniu Jevticia z rzutu wolnego Tomasz Kędziora zachował się w polu karnym niczym rasowy napastnik.

- Tuż po wznowieniu gry bramkarzy po obu stronach boiska zawodnicy próbowali zaskoczyć uderzeniami z dystansu. Kołodziej w dalszej odległości nie trafił w bramkę, Pawłowski z linii pola karnego zatrudnił Mateusza Lisa.

- W minucie 52. gospodarze powinni doprowadzić do wyrównania. Uderzenie Damiana Chmiela z odległości kilku metrów obronił Putnocky, z dobitka Roberta Demjana była nieskuteczna.

- W końcówce rywalizacji Nielsen ustalił jej wynik. Duńczyk zwieńczył kontratak, wykorzystał sytuację sam na sam, podcinką pokonał Lisa.

- Trener Dariusz Dźwigała dokonał kilku zmian w pierwszej jedenastce – w obu meczach ligowych stawiał na ten sam zestaw wyjściowy. W bramce pojawił się wypożyczony z Lecha Lis, na lewej obronie grał od początku Ariel Wawszczyk, w pomocy Kołodziej oraz Jakubik.

- Na ławce "Górali" zasiadł pozyskany dzisiaj Australijczyk Ilir Pali.

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Lech Poznań 0:3 (0:1)
0:1 - Kędziora, 44 min
0:2 - Nielsen, 63 min
0:3 - Nielsen, 86 min

Podbeskidzie: Lis – Sokołowski (68. Tarnowski), Deja, Menzel, Wawszczyk (68. Magiera) – Kołodziej, Jakubik, Chmiel, Feruga, Sierpina – Demjan (73. Jonkisz)

Lech: Putocky – Kędziora, Wilusz, Bednarek, Kadar – Makuszewski, Trałka (66. Gajos), Tetteh, Jevtić (58. Majewski), Pawłowski (81. Jóźwiak) – Nicki Bille

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków)

Żółte kartki: Menzel – Wilusz.

autor: KB

Przeczytaj również