W niedawnej konfrontacji z Górnikiem Łęczna Podbeskidzie Bielsko-Biała zdobyło w końcówce meczu dwa gole i wygrało. Dzisiaj długo prowadziło z kielecką Koroną, ale zwycięstwa nie dowiozło do ostatniego gwizdka arbitra.
Podbeskidzie - Korona 1:1. Tym razem strata w końcówce
Wydarzenie
W pierwszej połowie gospodarze oddali łącznie osiem strzałów w kierunku „świątyni” strzeżonej przez Zbigniewa Małkowskiego, w tym pięć celnych. Piłkarze Korony odpowiedzieli pięcioma chybionymi. Po zmianie stron goście aż 17 razy próbowali zaskoczyć Emilijusa Zubasa! Długo nie mogli się „wstrzelić”. W 60. minucie Kamil Sylwestrzak trafił w bramkę jako pierwszy z nich. Licznik zatrzymał się na 10 takich próbach. Jedna przyniosła oczekiwany efekt.
Bohater
Aktywny w ofensywie Mateusz Szczepaniak zagrał dzisiaj na „9”. Najlepszy strzelec Podbeskidzia zdobył... 9 gola w sezonie. W 33. minucie Marek Sokołowski uderzył z dystansu lewą nogą. Piłka odbiła się od poprzeczki, 25-letni zawodnik pośpieszył z dobitką w sposób zdecydowany, głową wpakował ją do siatki. Snajper "Górali" mógł wpisać się na listę strzelców kwadrans wcześniej. Doskoczył do piłki odbitej przez Małkowskiego po strzale Damiana Chmiela. Nie miał powodów do radości, w ekwilibrystyczny sposób wybił futbolówkę z linii bramkowej Djibril Diaw.
Rozczarowanie
Z perspektywy kibiców Podbeskidzia... brak trzech punktów. Zapewne witali się z gąską, ale w końcowej fazie meczu ich pupile dali się zepchnąć do defensywy. Ataki Korony przyniosły oczekiwany skutek w 86. minucie. Po dalekim wrzucie z autu Michał Przybyła wygrał fizyczną przepychankę w polu karnym m.in. z Koheim Kato. Z bliska uderzył w długi róg.
Co ciekawego?
- Trener Robert Podoliński zdecydował się na dwie roszady w wyjściowym składzie w odniesieniu do poprzedniego meczu. Oleg Veretilo zajął miejsce przesuniętego do drugiej linii Sokołowskiego. Od pierwszej minuty grał także Samuel Stefanik. Robert Demjan usiadł na ławce, a Jakuba Kowalskiego z gry wykluczył uraz.
- W minucie 54. „Górale” odpowiedzieli świetną kontrą na chwilową dominację i kilka niecelnych uderzeń rywali. Strzał Adama Mójty Małkowski w jej finalnym fragmencie Małkowski obronił, a „Sokół” został zablokowany.
- W 73. minucie Mateusz Możdżeń trafił z dystansu w słupek.
- Cały mecz w barwach Korony rozegrał niechciany swego czasu w Podbeskidziu Rafał Grzelak.
- Nowym sponsorem Podbeskidzia została firma Farby Kabe. Umowa została parafowana przez prezesa Tomasza Mikołajkę przed meczem z Koroną.
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Korona Kielce 1:1 (1:0)
1:0 - Szczepaniak, 33 min
1:1 - Przybyła, 86 min
Podbeskidzie: Zubas – Veretilo, Piacek, Baranowski, Mójta – Kato, Sokołowski, Stefanik (70. Tarnowski), Możdżeń, Chmiel (83' Sloboda) – Szczepaniak (71. Demjan)
Korona: Małkowski – Sylwestrzak, Diaw (80. Aankour), Wierchowcow, Gabovs – Grzelak, Jovanović, Zając (46. Przybyła), Sekulski (46. Pawłowski), Sierpina – Cabrera
Żółte kartki: Veretilo – Grzelak, Diaw.
Sędziował: Paweł Gil (Lublin).