Podbeskidzie już po balu. Na koniec rundy będzie większy?
20.02.2011
Impreza odbyła się w najbardziej reprezentacyjnej sali balowej Bielska-Białej - Sali Redutowej pasażu Pod Orłem. Wszystko rozpoczął prezes Janusz Okrzesik, który życząc wszystkim dobrej zabawy, wyraził nadzieję, że impreza nie zakończy tegorocznego karnawału w Bielsku-Białej.
- Chciałbym, aby nasz piłkarski karnawał trwał przez całą wiosnę i zakończył się jeszcze większym balem niż ten dzisiejszy - mówił. Potem na parkiecie pojawiły się pary taneczne - jako pierwsi zatańczyli główny organizator balu, Władysław Szypuła, z małżonką.
Do tańca przygrywał Grzybowski Band. Nie zabrakło także atrakcji. Na scenie pojawił się m.in. zaprzyjaźniony z klubem Jacek Stachursky, śpiewając kilka piosenek ze swojego repertuaru. Wieczór uatrakcyjniły także pokazy mody przygotowane przez Agencję Modelek Prestige.
Zabawa trwała do późnych godzin nocnych, tylko piłkarze - wyjeżdżający rankiem na mecz do Bełchatowa - musieli wcześniej pożegnać się z gośćmi. A kolejny Bal Piłkarza już za rok...
- Chciałbym, aby nasz piłkarski karnawał trwał przez całą wiosnę i zakończył się jeszcze większym balem niż ten dzisiejszy - mówił. Potem na parkiecie pojawiły się pary taneczne - jako pierwsi zatańczyli główny organizator balu, Władysław Szypuła, z małżonką.
Do tańca przygrywał Grzybowski Band. Nie zabrakło także atrakcji. Na scenie pojawił się m.in. zaprzyjaźniony z klubem Jacek Stachursky, śpiewając kilka piosenek ze swojego repertuaru. Wieczór uatrakcyjniły także pokazy mody przygotowane przez Agencję Modelek Prestige.
Zabawa trwała do późnych godzin nocnych, tylko piłkarze - wyjeżdżający rankiem na mecz do Bełchatowa - musieli wcześniej pożegnać się z gośćmi. A kolejny Bal Piłkarza już za rok...
Polecane
I liga