Podbeskidzie - Jagiellonia 4-0. Najwyższa wygrana w historii!

23.02.2013
Co za mecz Podbeskidzia Bielsko-Biała! "Górale", którzy do dziś nie potrafili wygrać u siebie meczu, rozbili niepokonaną na wyjazdach Jagiellonię, odnosząc swoją najwyższą ekstraklasową wygraną w historii.
Wydarzenie
Jesienią w Białymstoku Podbeskidzie strzeliło gola w 18. sekundzie. Tym razem rozpoczęło trochę gorzej, bo objęło prowadzenie w... 55. sekundzie. Anton Sloboda uruchomił na lewym skrzydle Piotra Malinowskiego, a ten dograł do Roberta Demjana, który uprzedził Michała Pazdana i strzelił dla bielszczan pierwszego gola wiosny.

Bohater
Jest ich trzech. Ten oczywisty to Demjan, który strzelił dwa gole i zaliczył asystę przy trzecim trafieniu, zgrywając piłkę głową do Marka Sokołowskiego. Dwaj cisi bohaterowie to natomiast Damian Chmiel, który zaliczył asystę przy drugim golu i mocno przyczynił się do trzeciego i Anton Sloboda. Słowak rządził w środku pola. Przerywał akcje rywali, podawał, krótko prowadził piłkę. Wielu płakało za Liranem Cohenem, ale Sloboda tym meczem pokazał, że wcale nie musi być słabszy.

Rozczarowanie
Postawa Jagiellonii Białystok, która do dziś nie przegrała w tym sezonie wyjazdowego meczu. Białostoczanie mogli przegrać jeszcze wyżej, bo gola strzelił Telichowski, ale sędzia liniowy podniósł chorągiewkę. Co się odwlecze, to nie uciecze. Na osiem minut przed końcem, "Telich" idealnie dograł do Demjana, a ten przełożył Ugochukwu Ukaha i wbił czwartą bramkę.

Co ciekawego
- W 16. minucie rzut rożny wykonywał Damian Chmiel, który wrzucił idealnie na głowę Błażeja Telichowskiego, a ten w swoim debiucie strzelił bramkę dla "Górali". Warto zaznaczyć, że obrońcy Jagiellonii lewemu obrońcy nie przeszkadzali.

- Świetnie zagrała dziś obrona "Górali". Pewni byli Konieczny i Pietrasiak, Sokołowski i Telichowski strzelili gole, a ten ostatni zaliczył jeszcze asystę.

- Na gierce wewnętrznej dzień po objęciu funkcji trenera Podbeskidzia, Kubicki w rozmowie z nami dziwił się, dlaczego nikt nigdy zdecydowanie nie postawił na Piotra Malinowskiego od pierwszej minuty w kilku spotkaniach. Szkoleniowiec bielszczan dzisiaj postawił na "Malinę" i - o dziwo - od początku radził sobie świetnie. W końcówce zmienił go debiutujący w Podbeskidziu Marko Ćetković.

- Najgroźniejszy w zespole przyjezdnych był w pierwszej połowie Dawid Plizga. Skrzydłowy raz przegrał pojedynek z Richardem Zajacem, a chwilę później uderzał z dystansu tuż obok słupka.

- Zgodnie z zapowiedziami, młyn Podbeskidzia przeniósł się po wielu latach i teraz znajduje się przy powstającej trybunie za bramką.

- Dariusz Kubicki mógł się cieszyć ze zwycięstwa jego drużyny w ekstraklasie po raz pierwszy od blisko siedmiu lat.

- Przed meczem odczytano apel o pomoc komentatorowi Przemysławowi Pełce, który stracił nogę. Jak mu pomóc, można przeczytać na www.przemekpelka.pl.

- Wspomniana trybuna bardzo mocno zimą urosła i już może cieszyć oczy bielszczan.

- Po trzecim golu bielszczanie zaprezentowali kołyskę dla nowo narodzonego dziecka Marka Sokołowskiego.

- Po raz pierwszy w tym sezonie Podbeskidzie nie straciło bramki.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również