"Podbeskidzie i Pogoń dzieli przepaść. Bielsko to organizacyjnie dramat"
23.09.2013
Sasal, który w końcówce ubiegłego roku pracował w Podbeskidziu, ma też za sobą przygodę z Pogonią Szczecin. Zna więc obu dzisiejszych rywali bardzo dobrze. Jak porównałby obie drużyny? - Pogoń to drużyna techniczna, która potrafi grać ładną, kombinacyjną piłkę. Podbeskidzie natomiast charakteryzuje... charakter. Pomimo mniejszych umiejętności technicznych zespół ten zawsze walczy do upadłego i to jego cecha nadrzędna. Jeśli natomiast mówimy o klubach i ich organizacji, to pomiędzy Podbeskidziem a Pogonią istnieje przepaść. Oczywiście na korzyść Pogoni. To w pełni profesjonalny klub pod względem prowadzonej działalności czy bazy treningowej. Podbeskidzie? Dramat - mówi były trener bielszczan.
- Obie ekipy minęły się na skrzyżowaniu. Pogoń idzie w górę, natomiast Podbeskidzie podąża w dół. Przed meczem nikomu nie można dopisywać punktów, ale po tym co pokazała Pogoń w Poznaniu, to ona jest faworytem tego spotkania. Poziom mecz był po prostu na tyle dobry - uważa selekcjoner reprezentacji Polski do lat 19.
Sasal nie daje jednak dziś Podbeskidziu większych szans. - Z tak "awaryjnym" bramkarzem, jakim jest Rybansky, trudno myśleć o korzystnym rezultacie. Generalnie Podbeskidzie to zespół, w którym nie ma indywidualności. Nie ma kogoś, kogo można byłoby zdecydowanie wyróżnić. Widać, że po odejściu Roberta Demjana drużyna nie może się pozbierać. Pawela czy inni to nie są typowe "dziewiątki" - kończy.
- Obie ekipy minęły się na skrzyżowaniu. Pogoń idzie w górę, natomiast Podbeskidzie podąża w dół. Przed meczem nikomu nie można dopisywać punktów, ale po tym co pokazała Pogoń w Poznaniu, to ona jest faworytem tego spotkania. Poziom mecz był po prostu na tyle dobry - uważa selekcjoner reprezentacji Polski do lat 19.
Sasal nie daje jednak dziś Podbeskidziu większych szans. - Z tak "awaryjnym" bramkarzem, jakim jest Rybansky, trudno myśleć o korzystnym rezultacie. Generalnie Podbeskidzie to zespół, w którym nie ma indywidualności. Nie ma kogoś, kogo można byłoby zdecydowanie wyróżnić. Widać, że po odejściu Roberta Demjana drużyna nie może się pozbierać. Pawela czy inni to nie są typowe "dziewiątki" - kończy.
Polecane
Ekstraklasa