Podbeskidzie i ŁKS najsilniejszymi liderami ostatnich lat

05.05.2011
Choć do końca sezonu I ligi pozostało jeszcze 8 kolejek, to Podbeskidzie i ŁKS mają już odpowiednio 55 i 54 punkty. Na tym etapie sezonu w ostatniej dekadzie tylko trzy drużyny miały lepsze wyniki.
Przewaga tej dwójki nad grupą pościgową, choć okazała, nie gwarantuje jeszcze sukcesu. Może się więc zdarzyć, że Podbeskidzie lub ŁKS nie awansują do ekstraklasy. Byłby to jednak olbrzymi pech, bowiem wyniki osiągane przez najlepsze w tym sezonie drużyny, w poprzednich sezonach już dawałyby niemal pewny awans. W zeszłym roku na tym etapie rozgrywek, prowadzący Widzew Łódź miał na koncie 60 punktów. Na drugim miejscu była wówczas Sandecja Nowy Sącz, z 47-oma punktami. A Górnik Zabrze, który uzyskał awans, miał o dwa oczka mniej. Był więc w podobnej sytuacji, co dziś Piast Gliwice i Sandecja, tylko miał zdecydowanie mniejszą stratę.

Idziemy dalej wstecz. Dwa lata temu po 26 kolejkach prowadzili Widzew i Znicz Pruszków, odpowiednio 53 i 50 punktów, a więc mniej od bielszczan. Awansowały jeszcze Zagłębie Lubin (48 pkt) i Korona Kielce (46). Trzy sezony temu promocję wywalczyły cztery drużyny - Lechia Gdańsk (50), Piast Gliwice (48), Śląsk Wrocław (45) i Arka Gdynia (42). Natomiast w sezonie 2006/2007 prowadzący wówczas Ruch Chorzów miał na koncie 52 punkty.

W ostatniej dekadzie od bielszczan i ŁKS-u więcej punktów na tym etapie zdobyły tylko Górnik Polkowice w sezonie 2002/2003, który miał 56 oczek oraz w rozgrywkach 2004/2005 GKS Bełchatów (57) i Korona Kielce (55). Wszystkie te drużyny na koniec sezonu świętowały awans. Statystyka pokazuje, że do gry w ekstraklasie potrzebne jest zdobycie 60 punktów, co Podbeskidzie i łodzianie powinni niebawem osiągnąć. Jest jednak jedno "ale". Jeśli rywale - Flota, Piast, Sandecja - będą tracić punkty tak, jak robią to od początku wiosny, 60 punktów wystarczy. Jeśli jednak w końcu zaczną seryjnie wygrywać, może to być za mało.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również