Podbeskidzie gra z Górnikiem, czyli najpierw testują, a potem fetują

04.06.2011
To prawdziwe święto dla Bielska-Białej. Sparing z Górnikiem Zabrze będzie początkiem fety z okazji pierwszego w historii awansu Podbeskidzia do ekstraklasy.
Oprócz zabawy, trenerzy chcą z tego starcia wyciągnąć jednak pewne walory szkoleniowe. - Chcemy się przyjrzeć zawodnikom dlatego mogę ujawnić, że Cvetan Czurlinov i Adrian Sikora dostaną 45 minut na pokazanie się w meczu z zabrzanami - mówi Robert Kasperczyk, trener bielskiego zespołu.

Przed bielską publicznością, której jutro na stadionie będzie prawdopodobnie komplet, pokaże się również po raz pierwszy Matej Nather, Słowak, który trenuje z "Góralami" już od zimy, jednak dopiero od lipca oficjalnie zostanie ich piłkarzem. Nie wystąpią natomiast na pewno Sławomir Cienciała i Dariusz Kołodziej, którzy leczą kontuzje. - Nie ma sensu ryzykować pogłębienia urazu, by wystąpić w meczu sparingowym, a potem tracić przygotowania do nowego sezonu - twierdzi Kołodziej.

Również Adam Nawałka, którego piłkarze sezon już zakończyli, nie zamierza traktować sparingu zupełnie ulgowo. W Bielsku-Białej przetestuje słoweńskiego obrońcę Edina Secicia. W "18" meczowej znalazło się kilku młodych zawodników, którzy rzadziej dostawali szansę gry w ekstraklasie. Pojedzie też jednak kilku piłkarzy z pierwszego składu, w tym Daniel Sikorski, dla którego może to być pożegnalny mecz w koszulce Górnika.

Po spotkaniu w Bielsku-Białej piłkarze Podbeskidzia otwartym autobusem przejadą pod ratusz, gdzie wspólnie z kibicami będą świętować awans i przyjmą gratulacje od Jacka Krywulta, prezydenta miasta. Fetę uświetni występ Pawła Kukiza z zespołem "Piersi".

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Górnik Zabrze
sobota, 14:00
autor: Michał Trela

Przeczytaj również