Podbeskidzie - Flota 2-2. Stracili zwycięstwo po zmianie bramkarza

18.07.2012
Drugi sparing z rzędu, w którym oba gole dla Podbeskidzia Bielsko-Biała zdobyli nowi zawodnicy "Górali". Trener Robert Kasperczyk w meczu z Flotą Świnoujście sprawdził kilku młodych graczy i Daniela Ferugę.
Zagrał Damian Szczęsny w Żylinie, w pierwszym tego lata sparingu Podbeskidzia Bielsko-Biała. Pokazał się tam dobrze, ale... mało kto z Bielska-Białej to widział, bowiem na Słowację pofatygowali się nieliczni. Później złapał drobny uraz, który wykluczył go z meczów z MFK Dolny Kubin i MFK Karvina. Wykurował się dopiero na sparing z Flotą Świnoujście, więc dopiero dziś mogli go ujrzeć po raz pierwszy ci kibice "Górali", którzy nie interesują się ligami regionalnymi i nie widzieli go kilka lat temu w MRKS-ie Czechowice-Dziedzice, Koszarawie Żywiec czy Beskidzie Skoczów.

Zaliczył więc Szczęsny prawdziwe wejście smoka. Minęło 10 minut i już kibice z uznaniem mówili o nim "będzie gwiazdą". Już w trzeciej minucie wyprowadził bielszczan na prowadzenie w starciu z I-ligowcem. Fantastycznym prostopadłym podaniem popisał się Wojciech Reiman, a Szczęsny wyprzedził bramkarza i trafił do pustej bramki.

Bielszczanie po zdobyciu gola nadal grali bardzo aktywnie, więc spotkanie dobrze się oglądało. Kilkakrotnie groźnie było po nadzwyczaj dokładnych wrzutkach Mariusza Sachy. Gol padł jednak tuż przed przerwą, po precyzyjnym dośrodkowaniu z rzutu wolnego Lirana Cohena, do siatki futbolówkę strącił Michal Piter-Buczko, który zdobył bramkę także w poprzednim sparingu przeciwko Karvinie.

Po przerwie Robert Kasperczyk dokonał kilku zmian w składzie. Damiana Nowaka, który po długiej przerwie znów pojawił się na boisku w pierwszej drużynie "Górali", zastąpił Mateusz Janeczko z Młodej Ekstraklasy. Pojawili się też testowani Daniel Feruga, który w tym tygodniu rozwiązał kontrakt z Ruchem Chorzów i Marcin Siedlarz. Tempo gry jednak wyraźnie siadło. Ani Siedlarz ani Feruga nie pokazali się z dobrej strony, a więcej szans stwarzali goście, przebywający aktualnie na obozie w Kamieniu.

Z zawodników, którzy pojawili się na boisku w drugiej połowie, na wyróżnienie zasługuje Janeczko, który miał ochotę do gry, był bardzo dynamiczny i kilkakrotnie zebrał od licznej publiczności gromkie brawa. Pewnie prezentował się też przez bramkarz Bartłomiej Danowski, który skorzystał na tym, że w meczowej kadrze na dzisiejszy sparing nie było ani Mateusza Bąka ani Richarda Zajaca. W końcówce zmienił go kolejny młody - Bartosz Kostyra, który nie zachował czystego konta. Najpierw z rzutu karnego pokonał go Krzysztof Bodziony, a chwilę później po fatalnej stracie Ferugi strzałem po długim rogu wynik ustalił Marek Niewiada.

Trzeba zaznaczyć, że Flota grała bardzo ostro, co skończyło się dwoma czerwonymi kartkami dla Ensara Arifovicia i Marka Opałacza. Nie oznacza to jednak, że "Górale" grali w przewadze. Flota musiała jednak obu graczy zmienić.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Flota Świnoujście 2-2 (2-0)
1-0 - Szczęsny, 3 min
2-0 - Piter-Buczko, 41 min
2-1 - Bodziony, 87 min (k)
2-2 - Niewiada, 88 min

Podbeskidzie: Danowski (79. Kostyra) - Sokołowski (46. Cienciała), Piter-Buczko (46. Krawczyk), Byrtek, Niechciał - Szczęsny, Reiman (46. Siedlarz), Cohen (46. Feruga), Sacha - Ćurić (61. Adamek), Nowak (46. Janeczko).
Trener Robert Kasperczyk.

Flota: (wyjściowy skład) Melon - Zalepa, Jasiński, Kieruzel, Bielecki - Niewiada, Chyła, Bodziony, Śpiączka - Arifović, Olszar.
Trener Ryszard Kłusek.

Żółte kartki: Sacha, Byrtek. - Jasiński, Bielecki.
Czerwone kartki:  Arifović (56.), Opałacz (82. min)
autor: Michał Trela

Przeczytaj również