Podbeskidzie - Dolny Kubin 2-1. Drugi szereg, wystąp!

11.07.2012
W sparingu, którego najciekawszym elementem był przebiegający przez boisko zając, Podbeskidzie Bielsko-Biała pokonało MFK Dolny Kubin. Obie bramki zdobył dość niespodziewanie Chorwat Ivan Ćurić.
Trener Robert Kasperczyk oddelegował do tego meczu tylko 13 zawodników. Pozostali gracze równolegle odbywali normalny trening. Z podstawowego składu z sobotniego meczu z MSK Żylina pozostali tylko Richard Zajac i Michal Piter-Buczko. Pojawiło się za to czterech testowanych graczy - trenujący od jakiegoś czasu z bielszczanami Marcin Siedlarz i Mateusz Niechciał, a także Tomasz Ostalczyk z Floty Świnoujście oraz Mateusz Szczepaniak z francuskiego Auxerre, wypożyczony ostatnio do Zagłębia Lubin. To im, a także nowym zawodnikom "Górali", przyglądaliśmy się ze szczególną uwagą...

Michal Piter-Buczko
Zdecydowanie najlepszy wśród nowych twarzy i jeden z najlepszych na boisku w ogóle. Słowacki stoper wygrywał niemal wszystkie pojedynki główkowe, zaczął doradzać swoim nowym partnerom, jak mają się ustawiać, popełniał mało błędów, a raz nawet zapędził się do przodu. Na podstawie tego sparingu można być ostrożnym, ale jednak optymistą, jeśli chodzi o jego postawę.

Mateusz Niechciał
Długo bardzo słabo prezentował się w ofensywie. W pierwszej połowie każde jego podanie do przodu kończyło się stratą. Starał się podłączać do akcji ofensywnych, ale jego współpraca czy to z Mariuszem Sachą czy z Ostalczykiem się nie układała. Przegrywał pojedynki biegowe ze skrzydłowymi rywali, ale to akurat może być efekt ciężkich treningów "Górali". Na plus należy mu zapisać ładną, miękką wrzutkę, którą pewnym strzałem z bliska na bramkę zamienił Ivan Ćurić.

Marcin Siedlarz
Zagrał zdecydowanie słabiej niż kilka dni temu przeciwko Żylinie. Był bodaj najbardziej ambitny, z nowych zawodników, ale zanotował sporo niedokładnych podań. Ponadto, w 81. minucie obejrzał drugą żółtą kartkę. Oddał jeden w miarę groźny strzał, po którym piłka przeleciała ponad poprzeczką.

Tomasz Ostalczyk
We Flocie Świnoujście był wyróżniającym piłkarzem, ale tu wyraźnie brakowało mu odwagi. Nie miał ciągu na bramkę, jego dryblingi kończyły się zwykle stratami, podobnie jak Niechciałowi brakowało mu szybkości. W 87. minucie dobrze dograł piłkę na głowę Ćuricia, z czego padła zwycięska bramka dla bielszczan, ale na podstawie tego sparingu Ostalczyk nie powinien dostać w Podbeskidziu więcej szans.

Kamil Adamek
W pierwszej połowie grał w ataku, w drugiej został przesunięty na prawą pomoc. Nie wyróżniał się, ale też nie odstawał. Zanotował tym razem dość przeciętny występ, kilkakrotnie zawiodło jego ostatnie podanie. Lepiej zagrał w sobotę w Żylinie.

Mateusz Szczepaniak
Rosły napastnik, z którym pozostali zawodnicy próbowali grać na tzw. "ścianę", co kilkakrotnie się udało. Niestety, przodem do bramki radził sobie bardzo słabo. Oddał dwa strzały, po których piłka ledwo doturlała się za linię końcową, nie stanowił żadnego zagrożenia, nie imponował techniką. Na jego tle zdecydowanie lepiej zaprezentował się Ćurić, którego przecież z Bielska chcą się pozbyć...
autor: Michał Trela

Przeczytaj również