Podbeskidzie czuje respekt przed GKS-em. "Nie będzie liderem"?
01.04.2011
Sytuacja w tabeli jasno wskazuje, że zdecydowanym faworytem ponownego starcia obu ekip jest Podbeskidzie. "Górale" kroczą w kierunku Ekstraklasy, "Gieksa" znajduje się jedynie w środku stawki. Trener Robert Kasperczyk jest jednak ostrożny przy ocenie możliwości rywala.
- Ta drużyna zmieniła oblicze pod każdym względem - twierdzi szkoleniowiec bielszczan. - Grupa zawodników z pokaźnym ekstraklasowym stażem, a także osoba trenera Stawowego, gwarantują, że GKS nie przyjedzie do Bielska się bronić - dodaje.
Do meczu z jesieni tym bardziej nie chcą wracać piłkarze GKS-u. - Nie ma co rozdzierać szat i grzebać w przeszłości. Trzeba patrzeć w przyszłość - mówi Tomasz Hołota, który dobrze wie, jak dodatkowo podgrzać atmosferę przed tak emocjonującym spotkaniem.
- Z pewnością po tej kolejce Podbeskidzie nie będzie liderem - deklaruje piłkarz GKS-u. I nie chodziło mu o wygraną Podbeskidzia przy jednoczesnym zwycięstwie ŁKS-u Łódź w Łęcznej...
- Ta drużyna zmieniła oblicze pod każdym względem - twierdzi szkoleniowiec bielszczan. - Grupa zawodników z pokaźnym ekstraklasowym stażem, a także osoba trenera Stawowego, gwarantują, że GKS nie przyjedzie do Bielska się bronić - dodaje.
Do meczu z jesieni tym bardziej nie chcą wracać piłkarze GKS-u. - Nie ma co rozdzierać szat i grzebać w przeszłości. Trzeba patrzeć w przyszłość - mówi Tomasz Hołota, który dobrze wie, jak dodatkowo podgrzać atmosferę przed tak emocjonującym spotkaniem.
- Z pewnością po tej kolejce Podbeskidzie nie będzie liderem - deklaruje piłkarz GKS-u. I nie chodziło mu o wygraną Podbeskidzia przy jednoczesnym zwycięstwie ŁKS-u Łódź w Łęcznej...
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku