Podbeskidzie coraz bliżej awansu, ale... jeszcze daleko

04.05.2011
- Jestem zaskoczony wiosennym obrotem spraw. Przed rundą liczył się Piast Gliwice i ktoś tam jeszcze, a nagle nie ma nikogo - dziwił się Maciej Rogalski sytuacji w tabeli, jaką mają dziś "Górale".
Runda wiosenna I ligi wygląda jak na razie tak, jakby nikt nie chciał awansować. Najwięcej zainteresowania w tym kierunku wykazują Podbeskidzie Bielsko-Biała i ŁKS Łódź, które dziś mają w tabeli całkiem bezpieczną przewagę, dystansując odpowiednio o osiem i siedem punktów trzecią Flotę Świnoujście. - Grupa pościgowa traci punkty, a my i ŁKS idziemy do przodu, zdobywamy punkty i potwierdzamy, że jesteśmy w tej czołówce najważniejsi. Dlatego tak naprawdę nie patrzymy, jakie problemy mają drużyny z trzeciego i czwartego miejsca - mówił Rogalski.

- Czujemy te osiem punktów przewagi, ale z drugiej strony mamy do rozegrania jeszcze osiem kolejek. I czekają nas same ciężkie mecze. Gramy z zespołami walczącymi o utrzymanie, oprócz tego z Piastem Gliwice. A jak ciężkie to będą spotkania ,pokazała nam Pogoń Szczecin, która wyrównała i w drugiej połowie można powiedzieć, że kontrolowała grę. Trzeba jeszcze zagrać te osiem potyczek - Michał Osiński przestrzegał przed zbyt wczesnym otwieraniem szampanów.

Podobnie czynił, co zrozumiałe, Robert Kasperczyk. - Jesteśmy blisko, coraz bliżej, ale... jeszcze daleko - zakończył trener Podbeskidzia..
autor: Michał Trela

Przeczytaj również