Podbeskidzie Bielsko-Biała - Lechia Gdańsk 2-3. Jak nie urok to...
26.10.2012
Wydarzenie
Był doliczony czas gry. Stan meczu 2-2. W pole karne wbiegł debiutujący w ekstraklasie w barwach Lechii Kacper Łazaj, którego ściął debiutujący w Podbeskidziu przed własną publicznością Dariusz Pietrasiak. Sędzia wskazał na 11. metr, a rzut karny pewnie wykorzystał Abdou Razack Traore, pozbawiając bielszczan jakichkolwiek punktów.
Bohater
Abdou Razack Traore. W ostatniej minucie nie zadrżała mu noga. On też dobrze rozpoczął spotkanie. W 7. minucie prostopadle podał między obrońcami Podbeskidzia, do piłki doszedł Grzegorz Rasiak, który najpierw przegrał pojedynek z Mateuszem Bąkiem, ale zachował spokój i spokojnie trafił do pustej bramki.
Rozczarowanie
Mateusz Bąk. Podbeskidzie było akurat na fali, atakowało, gdańszczanie mieli moment zwątpienia, bowiem doszło do zmiany bramkarza i na boisku pojawił się nierozgrzany Michał Buchalik. W tej właśnie chwili Ricardinho oddał zupełnie - wydawało się - niegroźny strzał z dystansu. Tymczasem bramkarz "Górali" pomógł swojej ukochanej Lechii przepuszczając piłkę między rękami... To był gol na 1-2.
Co ciekawego
- Do wyrównania doprowadzili gospodarze trzy minuty przed końcem meczu. Kamil Adamek ostro zaatakował Michała Buchalika,m wyłuskał piłkę, a wślizgiem do pustej bramki wpakował ją wprowadzony chwilę wcześniej Fabian Pawela.
- Pierwszego gola bielszczanie zdobyli po... pierwszej akcji, jaką przeprowadzili w tym meczu. W 60. minucie Liran Cohen dobrze dograł na prawą stronę do Damiana Chmiela, ten zszedł do środka i uderzył z 16 metrów w słupek. Izraelczyk dopadł jednak do piłki i spokojnie trafił do siatki.
- Marek Sokołowski, kapitan Podbeskidzia zagrał dziś w ekstraklasie po raz 200. W najwyższej lidze "Sokół" debiutował 11 lat temu w barwach KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Andrzej Wyroba wystawił go nietypowo, bo jako środkowego pomocnika.
- Piotr Malinowski został wystawiony w podstawowym składzie po raz pierwszy od kwietniowego starcia z Wisłą Kraków. W zeszłym sezonie skrzydłowy tylko dwukrotnie grał od pierwszej minuty.
- W Podbeskidziu zadebiutował Ireneusz Jeleń, który powrócił do polskiej ekstraklasy po sześciu latach. Pokazał się w jednej akcji w pierwszej połowie, gdy wyszedł do prostopadłej piłki zagranej przez Damiana Chmiela i uderzył z ostrego kąta w krótki róg. Kaniecki jednak bez problemu obronił.
- W 30. minucie Podbeskidzie skorzystało z błędu sędziego Adama Lyczmańskiego. Ricardinho uderzył mocno z pola karnego, piłka trafiła w poprzeczkę i przekroczyła linię bramkową, ale arbiter gola nie uznał.
- Przed własną publicznością po raz pierwszy pokazał się Dariusz Pietrasiak, środkowy obrońca "Górali". Delikatnie mówiąc, nie zachwycił.
- Po raz pierwszy od meczu z Zagłębiem Lubin rozegranego 19 sierpnia 2011 roku obok siebie w podstawowym składzie znaleźli się Sławomir Cienciała i Marek Sokołowski.
- Fani Podbeskidzia skandowali nazwisko zwolnionego w poniedziałek Roberta Kasperczyka i podziękowali mu za trzy lata pracy w Bielsku-Białej.
- Kibice wyrazili też niezadowolenie z ostatnich wydarzeń w klubie. Krzyczeli "Marek Glogaza to bielskiej piłki zaraza" i "Krywult! Co? Wyp...l go!"
- Na stadionie, od strony ulicy Żywieckiej, po raz pierwszy w historii występów Podbeskidzia w ekstraklasie, zainstalowana została wędrująca po Polsce strefa kibica T-mobile Ekstraklasy. Kibice mogli tam zagrać w grę FIFA 13, piłkarzyki, zmierzyć siłę swojego kopnięcia oraz skorzystać z symulatora rzutów karnych.
Był doliczony czas gry. Stan meczu 2-2. W pole karne wbiegł debiutujący w ekstraklasie w barwach Lechii Kacper Łazaj, którego ściął debiutujący w Podbeskidziu przed własną publicznością Dariusz Pietrasiak. Sędzia wskazał na 11. metr, a rzut karny pewnie wykorzystał Abdou Razack Traore, pozbawiając bielszczan jakichkolwiek punktów.
Bohater
Abdou Razack Traore. W ostatniej minucie nie zadrżała mu noga. On też dobrze rozpoczął spotkanie. W 7. minucie prostopadle podał między obrońcami Podbeskidzia, do piłki doszedł Grzegorz Rasiak, który najpierw przegrał pojedynek z Mateuszem Bąkiem, ale zachował spokój i spokojnie trafił do pustej bramki.
Rozczarowanie
Mateusz Bąk. Podbeskidzie było akurat na fali, atakowało, gdańszczanie mieli moment zwątpienia, bowiem doszło do zmiany bramkarza i na boisku pojawił się nierozgrzany Michał Buchalik. W tej właśnie chwili Ricardinho oddał zupełnie - wydawało się - niegroźny strzał z dystansu. Tymczasem bramkarz "Górali" pomógł swojej ukochanej Lechii przepuszczając piłkę między rękami... To był gol na 1-2.
Co ciekawego
- Do wyrównania doprowadzili gospodarze trzy minuty przed końcem meczu. Kamil Adamek ostro zaatakował Michała Buchalika,m wyłuskał piłkę, a wślizgiem do pustej bramki wpakował ją wprowadzony chwilę wcześniej Fabian Pawela.
- Pierwszego gola bielszczanie zdobyli po... pierwszej akcji, jaką przeprowadzili w tym meczu. W 60. minucie Liran Cohen dobrze dograł na prawą stronę do Damiana Chmiela, ten zszedł do środka i uderzył z 16 metrów w słupek. Izraelczyk dopadł jednak do piłki i spokojnie trafił do siatki.
- Marek Sokołowski, kapitan Podbeskidzia zagrał dziś w ekstraklasie po raz 200. W najwyższej lidze "Sokół" debiutował 11 lat temu w barwach KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Andrzej Wyroba wystawił go nietypowo, bo jako środkowego pomocnika.
- Piotr Malinowski został wystawiony w podstawowym składzie po raz pierwszy od kwietniowego starcia z Wisłą Kraków. W zeszłym sezonie skrzydłowy tylko dwukrotnie grał od pierwszej minuty.
- W Podbeskidziu zadebiutował Ireneusz Jeleń, który powrócił do polskiej ekstraklasy po sześciu latach. Pokazał się w jednej akcji w pierwszej połowie, gdy wyszedł do prostopadłej piłki zagranej przez Damiana Chmiela i uderzył z ostrego kąta w krótki róg. Kaniecki jednak bez problemu obronił.
- W 30. minucie Podbeskidzie skorzystało z błędu sędziego Adama Lyczmańskiego. Ricardinho uderzył mocno z pola karnego, piłka trafiła w poprzeczkę i przekroczyła linię bramkową, ale arbiter gola nie uznał.
- Przed własną publicznością po raz pierwszy pokazał się Dariusz Pietrasiak, środkowy obrońca "Górali". Delikatnie mówiąc, nie zachwycił.
- Po raz pierwszy od meczu z Zagłębiem Lubin rozegranego 19 sierpnia 2011 roku obok siebie w podstawowym składzie znaleźli się Sławomir Cienciała i Marek Sokołowski.
- Fani Podbeskidzia skandowali nazwisko zwolnionego w poniedziałek Roberta Kasperczyka i podziękowali mu za trzy lata pracy w Bielsku-Białej.
- Kibice wyrazili też niezadowolenie z ostatnich wydarzeń w klubie. Krzyczeli "Marek Glogaza to bielskiej piłki zaraza" i "Krywult! Co? Wyp...l go!"
- Na stadionie, od strony ulicy Żywieckiej, po raz pierwszy w historii występów Podbeskidzia w ekstraklasie, zainstalowana została wędrująca po Polsce strefa kibica T-mobile Ekstraklasy. Kibice mogli tam zagrać w grę FIFA 13, piłkarzyki, zmierzyć siłę swojego kopnięcia oraz skorzystać z symulatora rzutów karnych.
Polecane
Ekstraklasa