Podbeskidzie Bielsko-Biała - Lechia Gdańsk 2-3. Jak nie urok to...

26.10.2012
Plus - piłkarze Podbeskidzia nie grali na zwolnienie Roberta Kasperczyka. Minus - ciężko sobie wyobrazić sytuację, w której wygraliby jakiś mecz. Są za słabi. Dziś przegrali w niesamowitych okolicznościach...
Wydarzenie
Był doliczony czas gry. Stan meczu 2-2. W pole karne wbiegł debiutujący w ekstraklasie w barwach Lechii Kacper Łazaj, którego ściął debiutujący w Podbeskidziu przed własną publicznością Dariusz Pietrasiak. Sędzia wskazał na 11. metr, a rzut karny pewnie wykorzystał Abdou Razack Traore, pozbawiając bielszczan jakichkolwiek punktów.

Bohater
Abdou Razack Traore. W ostatniej minucie nie zadrżała mu noga. On też dobrze rozpoczął spotkanie. W 7. minucie prostopadle podał między obrońcami Podbeskidzia, do piłki doszedł Grzegorz Rasiak, który najpierw przegrał pojedynek z Mateuszem Bąkiem, ale zachował spokój i spokojnie trafił do pustej bramki.

Rozczarowanie
Mateusz Bąk. Podbeskidzie było akurat na fali, atakowało, gdańszczanie mieli moment zwątpienia, bowiem doszło do zmiany bramkarza i na boisku pojawił się nierozgrzany Michał Buchalik. W tej właśnie chwili Ricardinho oddał zupełnie - wydawało się - niegroźny strzał z dystansu. Tymczasem bramkarz "Górali" pomógł swojej ukochanej Lechii przepuszczając piłkę między rękami... To był gol na 1-2.

Co ciekawego
- Do wyrównania doprowadzili gospodarze trzy minuty przed końcem meczu. Kamil Adamek ostro zaatakował Michała Buchalika,m wyłuskał piłkę, a wślizgiem do pustej bramki wpakował ją wprowadzony chwilę wcześniej Fabian Pawela.

- Pierwszego gola bielszczanie zdobyli po... pierwszej akcji, jaką przeprowadzili w tym meczu. W 60. minucie Liran Cohen dobrze dograł na prawą stronę do Damiana Chmiela, ten zszedł do środka i uderzył z 16 metrów w słupek. Izraelczyk dopadł jednak do piłki i spokojnie trafił do siatki.

- Marek Sokołowski, kapitan Podbeskidzia zagrał dziś w ekstraklasie po raz 200. W najwyższej lidze "Sokół" debiutował 11 lat temu w barwach KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Andrzej Wyroba wystawił go nietypowo, bo jako środkowego pomocnika.

- Piotr Malinowski został wystawiony w podstawowym składzie po raz pierwszy od kwietniowego starcia z Wisłą Kraków. W zeszłym sezonie skrzydłowy tylko dwukrotnie grał od pierwszej minuty.

- W Podbeskidziu zadebiutował Ireneusz Jeleń, który powrócił do polskiej ekstraklasy po sześciu latach. Pokazał się w jednej akcji w pierwszej połowie, gdy wyszedł do prostopadłej piłki zagranej przez Damiana Chmiela i uderzył z ostrego kąta w krótki róg. Kaniecki jednak bez problemu obronił.

- W 30. minucie Podbeskidzie skorzystało z błędu sędziego Adama Lyczmańskiego. Ricardinho uderzył mocno z pola karnego, piłka trafiła w poprzeczkę i przekroczyła linię bramkową, ale arbiter gola nie uznał.

- Przed własną publicznością po raz pierwszy pokazał się Dariusz Pietrasiak, środkowy obrońca "Górali". Delikatnie mówiąc, nie zachwycił.

- Po raz pierwszy od meczu z Zagłębiem Lubin rozegranego 19 sierpnia 2011 roku obok siebie w podstawowym składzie znaleźli się Sławomir Cienciała i Marek Sokołowski.

- Fani Podbeskidzia skandowali nazwisko zwolnionego w poniedziałek Roberta Kasperczyka i podziękowali mu za trzy lata pracy w Bielsku-Białej.

- Kibice wyrazili też niezadowolenie z ostatnich wydarzeń w klubie. Krzyczeli "Marek Glogaza to bielskiej piłki zaraza" i "Krywult! Co? Wyp...l go!"

- Na stadionie, od strony ulicy Żywieckiej, po raz pierwszy w historii występów Podbeskidzia w ekstraklasie, zainstalowana została wędrująca po Polsce strefa kibica T-mobile Ekstraklasy. Kibice mogli tam zagrać w grę FIFA 13, piłkarzyki, zmierzyć siłę swojego kopnięcia oraz skorzystać z symulatora rzutów karnych.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również