Podbeskidzie Bielsko-Biała klubem regionu... najbardziej od wielu lat
14.12.2010
Od pewnego czasu bielszczanie powoli zaczynają się stawać autentycznym klubem regionu. Zainteresowanie Podbeskidziem Bielsko-Biała wzrasta w innych miastach regionu, coraz więcej ludzi bywa na meczach bielszczan lub chociażby jest zorientowanych w ich sprawach. Do niedawna nie miało to przełożenia na boisko. Mimo apeli kibiców i szumnych zapowiedzi trenerów i zarządów, piłkarze z Podbeskidzia znaczyli w I-ligowcu niewiele. W minionej rundzie grali jednak najwięcej od ośmiu sezonów.
"Podbeskidzie" definiujemy tutaj, jako dawne województwo bielskie. I tak, jesienią w barwach "Górali" wystąpiło siedmiu piłkarzy z regionu - Sławomir Cienciała (Skoczów), Damian Byrtek (Bielsko-Biała), Tomasz Górkiewicz (Wadowice), Mariusz Mikoda (Bielsko-Biała), Damian Chmiel (Wadowice), Piotr Koman (Bielsko-Biała) oraz Mateusz Żyła, który wprawdzie dzieciństwo spędził w Czechowicach-Dziedzicach, ale piłkarską edukację pobierał w Dankowicach, na terenie Podbeskidzia. Średnio, ci piłkarze zagrali 670 minut, czyli trochę ponad siedem pełnych meczów. Tymczasem rok temu było to blisko dwa razy mniej.
Wyniki bielszczan świadczą o tym, że silniejsze postawienie na piłkarzy związanych z regionem może być dobrą drogą. A w kolejce do regularnych występów stoją następni zawodnicy z Podbeskidzia, którzy już są w kadrze klubu, ale jesienią nie dostali szansy. Mowa tu o trzecim bramkarzu Pawle Górze czy ofensywnym pomocniku Mateuszu Kupczaku. A od czasu awansu na zaplecze ekstraklasy tylko w sezonie 2002/2003 w Podbeskidziu grało więcej zawodników z regionu.
"Podbeskidzie" definiujemy tutaj, jako dawne województwo bielskie. I tak, jesienią w barwach "Górali" wystąpiło siedmiu piłkarzy z regionu - Sławomir Cienciała (Skoczów), Damian Byrtek (Bielsko-Biała), Tomasz Górkiewicz (Wadowice), Mariusz Mikoda (Bielsko-Biała), Damian Chmiel (Wadowice), Piotr Koman (Bielsko-Biała) oraz Mateusz Żyła, który wprawdzie dzieciństwo spędził w Czechowicach-Dziedzicach, ale piłkarską edukację pobierał w Dankowicach, na terenie Podbeskidzia. Średnio, ci piłkarze zagrali 670 minut, czyli trochę ponad siedem pełnych meczów. Tymczasem rok temu było to blisko dwa razy mniej.
Wyniki bielszczan świadczą o tym, że silniejsze postawienie na piłkarzy związanych z regionem może być dobrą drogą. A w kolejce do regularnych występów stoją następni zawodnicy z Podbeskidzia, którzy już są w kadrze klubu, ale jesienią nie dostali szansy. Mowa tu o trzecim bramkarzu Pawle Górze czy ofensywnym pomocniku Mateuszu Kupczaku. A od czasu awansu na zaplecze ekstraklasy tylko w sezonie 2002/2003 w Podbeskidziu grało więcej zawodników z regionu.
Polecane
I liga