Podbeskidzie awans już ma, teraz chce pierwszego miejsca

28.05.2011
- Dopóki jest okazja zająć pierwsze miejsce, to chcemy ją wykorzystać. To by było ładne zwieńczenie - mówi Bogdan Wilk, II trener Podbeskidzia Bielsko-Biała. "Górale" grają z MKS-em Kluczbork.
Rywale z Opolszczyzny mają nóż na gardle. Na trzy kolejki przed końcem mają nad strefą spadkową zaledwie dwa punkty przewagi. Wprawdzie zawodnicy Ryszarda Okaja mają jeszcze w perspektywie walkower za mecz z GKP Gorzów Wielkopolski, ale utrzymania wcale nie mogą być pewni. Czy bielszczanie ułatwią im zadanie?

Na pewno Podbeskidzie nie będzie tak groźne, jak byłoby, gdyby nadal walczyło o awans. Z piłkarzy zeszło już napięcie, nocy ze środy na czwartek w Bielsku-Białej nikt nie przespał, więc trening trzeba było przekładać na wieczór. Jednak "Górale" chcą się jeszcze skupić na grze. - Jakieś zmiany na pewno będą, nie może być inaczej, ale nie jedziemy do Kluczborka młodzieżowym składem. W większości pojadą tam gracze, którzy grali przez cały sezon - mówi Wilk.

- Zabraknie na pewno Sławomira Cienciały, o którym wiadomo, że jest kontuzjowany do końca sezonu oraz Dariusza Kołodzieja. On już trochę truchta, ale nie ma sensu ryzykować jego zdrowia, kiedy nie występuje taka silna potrzeba - uważa asystent Roberta Kasperczyka.

Wczoraj mecz rozgrywała IV-ligowa drużyna rezerw Podbeskidzia, co może stanowić pewną podpowiedź dotyczącą składu. Pojawiały się przypuszczenia, że do Kluczborka mogą pojechać młodzi Arkadiusz Gołąb, Mariusz Sobala czy Damian Byrtek, którzy trenują z pierwszą drużyną, ale większość sezonu rozegrali w rezerwach. Po spotkaniu z Rekordem Bielsko-Biała (4-2) wiadomo już, że w pierwszym zespole na pewno nie zagrają Gołąb i Sobala. Mariusz Mikoda, inny młody piłkarz, przebywa natomiast na zgrupowaniu kadry U-19. Szansa dla Byrtka, który rozegrał już cztery mecze w tym sezonie jest jednak niewykluczona.

Wydaje się jednak, że Robert Kasperczyk wystawi w Kluczborku skład złożony z piłkarzy, którzy regularnie pojawiali się na boisku w I lidze, jednak niekoniecznie w podstawowej "11". I każdy z piłkarzy ma teraz o co walczyć, bowiem odpuszczanie pozornie nieważnego meczu i nieprofesjonalne zachowania mogą zapaść w pamięć trenerowi, co na pewno nie pomogłoby w robieniu ekstraklasowej kariery. - Jedziemy tam sprężeni, bo chcemy powalczyć o pierwsze miejsce - kończy Wilk. Jest na to szansa, bowiem ŁKS, który ma cztery punkty przewagi nad "Góralami" rozegra jeszcze trudne mecze z Sandecją Nowy Sącz (w), KSZO Ostrowiec Świętokrzyski (w) i Flotą Świnoujście (d).

MKS Kluczbork - Podbeskidzie Bielsko-Biała
sobota, 17:00
Sędzia Mariusz Trofimiec (Kielce).

Przypuszczalny skład
Podbeskidzie: Linka - Górkiewicz, Broniewicz, Byrtek, Sokołowski - Malinowski, Koman, Chmiel, Ziajka - Zaremba, Cieśliński.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również