Podbeskidzia jubileusz z „Niebieskimi”. Grają o wyjście z „dołka”
02.08.2014
Ruchowi Chorzów problemy w pierwszych tygodniach ligi niejako przewidywano. Ilekroć bowiem „Niebiescy” walczyli w poprzednich latach równolegle w europejskich pucharach, tyleż razy odbijało się to „czkawką” w ekstraklasowych bojach. Teraz jest podobnie. Na inaugurację Ruch nie wypadł źle. We Wrocławiu miał swoje szanse, a w dodatku gdyby nie pamiętny błąd sędziego pewnie chorzowski dorobek punktowy byłoby bardziej okazały. Przegrana 0-2 ze Śląskiem powodem do paniki nie była, ale już kolejna strata punktowa – w Gliwicach z beniaminkiem Górnikiem Łęczna – przyniosła spore rozczarowanie i... zasadność ciągłego kojarzenia występów na rodzimych boiskach z rywalizacją w Europie. Tu chorzowska ekipa trenera Jana Kociana prezentuje się przyzwoicie, lecz dwa z trzech meczów remisowała bezbramkowo. Mają więc piłkarze Ruchu wyraźne problemy ze skutecznością w pierwszej fazie sezonu.
Nastroje w Bielsku-Białej? Bardzo niespokojne. Znów bowiem nie mówi się tylko o kwestiach stricte sportowych. Ale skoro już przy tym, to po inauguracyjnym falstarcie z Pogonią Szczecin, okazją do rehabilitacji był mecz z gdańską Lechią. Rywale byli zdecydowanym faworytem i raczej po tym występie „Górali” zdobycz nie spodziewano się. Gdy jednak okazało się, że przeciwnik wcale nie był poza zasięgiem, żałowano zostawionych nad morzem punktów. Pocieszenie to obiecująca gra bielszczan w osłabieniu przeciwko czołowej sile T-Mobile Ekstraklasy.
Druga strona to aspekt dotyczący ostatnich wydarzeń w Podbeskidziu. W czwartek oficjalnie zaprezentowano nowego piłkarza Macieja Korzyma, w którym pokłada się duże nadzieje. Ale tego samego dnia prezentację napastnika przyćmiła rezygnacja prezesa klubu, Wojciecha Boreckiego. Wczoraj okazało się, że dotychczasowy sternik jednak na swoim stanowisku przez najbliższe trzy miesiące pozostanie. Te zawirowania niekoniecznie muszą mieć wpływ na drużynę, jak i niekoniecznie zbawieniem od razu okaże się były snajper Korony Kielce.
Dla Podbeskidzia niedzielna konfrontacja będzie setną na szczeblu ekstraklasy. Jubileusz warto uczcić godnie – najlepiej pierwszym zwycięstwem w sezonie i pierwszym w elicie nad Ruchem w Bielsku-Białej. Dotychczasowe rezultaty pojedynków bielsko-chorzowskich to dwa sukcesy gości z Chorzowa i jeden remis. Ale Ruch jest dziś inną drużyną, bo nie ma w niej autorów owych korzystnych rozstrzygnięć – ofensywnych piłkarzy Arkadiusza Piecha i Macieja Jankowskiego. W derbach w województwie śląskim będzie dużo walki i raczej remis – tym bardziej w opisanej powyżej sytuacji po dwóch meczach – ani jednych, ani drugich nie usatysfakcjonuje.
3. kolejka T-Mobile Ekstraklasy
3 sierpnia 2014 roku (niedziela, godzina 15:30)
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Ruch Chorzów
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)
Nastroje w Bielsku-Białej? Bardzo niespokojne. Znów bowiem nie mówi się tylko o kwestiach stricte sportowych. Ale skoro już przy tym, to po inauguracyjnym falstarcie z Pogonią Szczecin, okazją do rehabilitacji był mecz z gdańską Lechią. Rywale byli zdecydowanym faworytem i raczej po tym występie „Górali” zdobycz nie spodziewano się. Gdy jednak okazało się, że przeciwnik wcale nie był poza zasięgiem, żałowano zostawionych nad morzem punktów. Pocieszenie to obiecująca gra bielszczan w osłabieniu przeciwko czołowej sile T-Mobile Ekstraklasy.
Druga strona to aspekt dotyczący ostatnich wydarzeń w Podbeskidziu. W czwartek oficjalnie zaprezentowano nowego piłkarza Macieja Korzyma, w którym pokłada się duże nadzieje. Ale tego samego dnia prezentację napastnika przyćmiła rezygnacja prezesa klubu, Wojciecha Boreckiego. Wczoraj okazało się, że dotychczasowy sternik jednak na swoim stanowisku przez najbliższe trzy miesiące pozostanie. Te zawirowania niekoniecznie muszą mieć wpływ na drużynę, jak i niekoniecznie zbawieniem od razu okaże się były snajper Korony Kielce.
Dla Podbeskidzia niedzielna konfrontacja będzie setną na szczeblu ekstraklasy. Jubileusz warto uczcić godnie – najlepiej pierwszym zwycięstwem w sezonie i pierwszym w elicie nad Ruchem w Bielsku-Białej. Dotychczasowe rezultaty pojedynków bielsko-chorzowskich to dwa sukcesy gości z Chorzowa i jeden remis. Ale Ruch jest dziś inną drużyną, bo nie ma w niej autorów owych korzystnych rozstrzygnięć – ofensywnych piłkarzy Arkadiusza Piecha i Macieja Jankowskiego. W derbach w województwie śląskim będzie dużo walki i raczej remis – tym bardziej w opisanej powyżej sytuacji po dwóch meczach – ani jednych, ani drugich nie usatysfakcjonuje.
3. kolejka T-Mobile Ekstraklasy
3 sierpnia 2014 roku (niedziela, godzina 15:30)
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Ruch Chorzów
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)
Polecane
Ekstraklasa