Pod wodzą Roberto Santilliego odżyli, czyli osobiste sukcesy Włocha

31.03.2010
- Niedawno Paweł Abramow sam podziękował mi za czas spędzony w Jastrzębiu, bo czuje się niemal 10 lat młodszy - mówi z zadowoleniem Roverto Santilli, trener Jastrzębskiego Węgla.
- Awanse Patryka Czarnowskiego i Grzegorza Łomacza do reprezentacji Polski to dla mnie osobisty sukces. Obaj przyszli przecież do Jastrzębia razem ze mną. Trzy lata temu Patryk podszedł do mnie i powiedział: "Trenerze, chciałbym kiedyś zagrać w kadrze". Wtedy tylko się uśmiechnąłem - mówi Roberto Santilli.

Powodów do satysfakcji włoski szkoleniowiec ma jednak więcej. Ot, taki Paweł Abramow. - Gdy tu trafił, był w naprawdę kiepskiej formie. Zmęczony fizycznie i borykający się z problemami stawu barkowego. Teraz jest zupełnie inaczej. Niedawno sam podziękował mi za czas spędzony w Jastrzębiu, bo czuje się niemal 10 lat młodszy. Dlatego w rozmowie z trenerem rosyjskiej reprezentacji, Danielem Bagnolim, mogłem z czystym sumieniem polecić Pawła do gry - dodaje Włoch.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również