Pochodzi spod Bielska, gra w Lubinie. Kibicuje... Górnikowi

19.08.2011
W kadrze Podbeskidzia jest aż siedmiu piłkarzy z Bielska-Białej i okolic. W innych drużynach z ekstraklasy gra jednak jeszcze kilku. Jednym z wybijających się jest Łukasz Hanzel z Zagłębia Lubin.
- Możesz mi wierzyć, albo nie, ale to będzie środkowy pomocnik Polski na Euro 2012. Ma świetną technikę, dobry strzał z obu nóg, a przede wszystkim wydolność. Gdy mieliśmy testy, bił całą drużynę na głowę - tak dwa lata temu powiedział mi o tym piłkarzu jeden z byłych zawodników Zagłębia Lubin. Minęło trochę czasu, Hanzel jest raczej daleki debiutu w kadrze, więc jego przepowiednia się raczej nie sprawdzi. Choć... kto wie. Do mistrzostw jeszcze blisko rok.

Hanzel urodził się w Cieszynie, a karierę rozpoczynał w LKS-ie Pogórze. Następnie grał w Beskidzie Skoczów, a później przez Rozwój Katowice wypromował się do Lubina, gdzie występuje już od czterech lat. "Szperaczom" Podbeskidzia chyba jednak umknął. - Niby pochodzę spod Bielska, ale nigdy, na żadnym etapie kariery, nie miałem opcji, by trafić do tego klubu - przyznaje Hanzel. W obecnej drużynie "Górali" gra siedmiu piłkarzy z okolic Bielska, więc środkowy pomocnik idealnie pasowałby do filozofii budowania tej drużyny.

Hanzelowi jednak do Bielska jest daleko, czemu nie można się dziwić. Jest bowiem podstawowym zawodnikiem drużyny mocniejszej od Podbeskidzia. Poza tym... - To nie jest drużyna bliska mojemu sercu. Owszem, interesuję się nią, sprawdzam wyniki, oglądam czasem mecze, ale... z klubów z województwa śląskiego największą sympatią darzę Górnika Zabrze - nie ukrywa 25-latek.

Zawodnicy Jana Urbana rozegrali dotychczas tylko dwa mecze, bowiem nie odbyło się ich zaplanowane na 1. kolejkę spotkanie z Legią Warszawa. Później grali z bardzo trudnymi rywalami - z Lechem Poznań zremisowali 1-1, a w Krakowie przegrali z Wisłą 0-1. - Mamy więc na koncie tylko dwa punkty (tyle co Podbeskidzie - red.), więc chcemy koniecznie wygrać u siebie. Niezależenie od tego, czy gramy z Podbeskidziem, czy kimkolwiek innym - zapowiada zdecydowanie zawodnik.

Hanzel ma swoje przemyślenia na temat beniaminka. - To walczący zespół, mają ten góralski charakter. W Bełchatowie, czyli podczas jedynego wyjazdu, przegrali 0-6, ale to był dziwny mecz. To nie była przypadkowa porażka, jednak cztery gole po stałych fragmentach gry nie pozwalają jednoznacznie stwierdzić, czy byli zdecydowanie słabsi - kończy Hanzel. Obie drużyny powalczą więc o pierwsze w tym sezonie zwycięstwo.

Zagłębie Lubin - Podbeskidzie Bielsko-Biała
piątek, 18:00
sędziuje Marcin Borski (Warszawa)

Przypuszczalny skład
Bąk - Cienciała, Szourek, Konieczny, Król - Sokołowski, Metelka, Rogalski, Łatka - Demjan, Cieśliński.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również