Po tym meczu może "polecieć głowa" trenera. Pytanie... którego

23.09.2011
Po meczu Podbeskidzia Bielsko-Biała z Lechią Gdańsk może być gorąco. W razie ewentualnego niepowodzenia pracę mogą stracić odpowiednio Robert Kasperczyk lub Tomasz Kafarski.
W poniedziałek zarząd Podbeskidzia zwolnił Bogdana Wilka, drugiego trenera. Wówczas prezes Jerzy Wolas zapowiedział, że nie są wykluczone kolejne zmiany w sztabie szkoleniowym. Zwłaszcza, że rozgląda się za kandydatem na następcę Roberta Kasperczyka. W klubowej zawierusze ucierpiał też Maciej Rogalski, który został przesunięty do Młodej Ekstraklasy, tracąc szansę na występ w meczu przeciwko byłej drużynie.

Wydarzenia z początku tygodnia nie mają jednak dla pomocnika "Górali" specjalnego znaczenia, przynajmniej jeśli chodzi o rozkład sympatii w dzisiejszym meczu. - Pytanie o to jest w ogóle bezcelowe - zastrzega. - Spędziłem w Lechii sporo czasu, w Podbeskidziu nie mam najlepszego czasu, ale przecież nadal jestem zawodnikiem tej drużyny i to jej będę kibicował - przyznaje, nie pozostawiając wątpliwości.

Choć w zespole z Pomorza nadal gra kilku zawodników, których Rogalski dobrze poznał w czasie gry w Gdańsku i nie zmienił się nawet trener Tomasz Kafarski, pomocnik bielszczan, przesunięty do Młodej Ekstraklasy, nie dzielił się doświadczeniami z kolegami, czy ze sztabem trenerskim. - Myślę, że nie ma takiej potrzeby. Trener jest przygotowany, mecze każdy może oglądać co tydzień, a poza tym podejrzewam, że ktoś się wybrał na spotkanie Lechii z Limanovią Limanowa w Pucharze Polski - twierdzi piłkarz.

Wtorkowa porażka gdańszczan z III-ligowcem nie powinna być bez znaczenia na ich postawę w Bielsku-Białej. - Trudno wyrokować jak to na nich zadziała. Z tego co wiem mają tam postawione jakieś ultimatum, że muszą wygrać. Tyle, że my też musimy... - mówi Rogalski. Pomóc może w tym gospodarzom doping, który ma wrócić na trybuny bielskiego stadionu. - Jeśli tak rzeczywiście się stanie to będzie dobra informacja. Skończy się granie na... "bazarze" - dodaje.

Spore szanse na występ przeciwko Lechii - w przeciwieństwie do Rogalskiego - ma bramkarz Mateusz Bąk, który na naszych łamach mówił jakiś czas temu. - Ja jestem "biało-zielony"! Mecz z gdańszczanami na pewno będzie szczególny. Fajnie będzie zobaczyć chłopaków, z którymi grałem, porywalizować z nimi  i dać im jakiegoś pstryczka w nos.

W piątkowy wieczór w Bielsku-Białej powinno być o tyle ciekawie, że jest bardzo prawdopodobne, że po tym meczu... poleci głowa trenera. Zarówno Robert Kasperczyk, jak i Tomasz Kafarski nie mają najlepszych notowań u szefów klubów i kolejna porażka to może być za dużo na cierpliwość władz. Zwłaszcza bielskich...

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Lechia Gdańsk
piątek, 18:00
autor: Michał Trela

Przeczytaj również