Po pierwszej porażce: "Dojdzie do zmian"

19.11.2016
W debiucie trener Jan Kocian wygrał w Tychach 1:0, następne cztery mecze zremisował. Dzisiaj prowadzone przez niego Podbeskidzie Bielsko-Biała po słabym meczu przegrało 0:3 z Olimpią Grudziądz. Doświadczony szkoleniowiec po jego zakończeniu ponownie zapowiedział zmiany w zespole. 
Łukasz Laskowski/Press Focus
– Mamy jeszcze jeden mecz, musimy go wygrać, ale zaczniemy budować zespół, bo tak nie możemy się prezentować, dojdzie do zmian – powiedział tuż zakończeniu pojedynku z Olimpią Grudziądz Jan Kocian, który w podobnym tonie wypowiadał się przed dzisiejszym meczem mając na myśli słabą grę drużyny w zremisowanym 1:1 spotkaniu z MKS-em Kluczbork. 
 
Przeprowadzone roszady, m.in. powrót do wyjściowego składu Marka Sokołowskiego i Daniela Mikołajewskiego oraz powierzeniu Adamowi Deji roli rozgrywającego, nie przyniosły oczekiwanego efektu. Na domiar złego w przerwie Sokołowski i Deja musieli zakończyć udział w pierwszym pojedynku rewanżowym. – Deja ma problem z przywodzicielem, natomiast Sokołowski ma rozcięty łuk brwiowy i pojechał do szpitala na szycie – oznajmił Kocian, który sam mecz w wykonaniu swoich podopiecznych ocenił krytycznie – Nie wiem od czego zacząć. To był katastrofalny mecz w naszym wykonaniu. Musimy przeprosić naszych kibiców, których bolą nie tylko oczy, ale także serca. Ja czuję się tak samo. Zaprezentowaliśmy się bardzo źle, jest mi wstyd. Nawet zmiany nam nie pomogły. W tygodniu piłkarze dobrze się prezentują na treningach, a przychodzi mecz wyglądamy bardzo słabo. 
autor: KB

Przeczytaj również