Po odejściu Kołodzieja - jak go wspominać? Jak oceniać?
01.03.2012
To ciekawe zrządzenie, że zawodnik uznawany za jednego z najsympatyczniejszych w drużynie Podbeskidzia, będzie wspominany w Bielsku-Białej mniej więcej tak, jak w Zabrzu, czyli niezbyt dobrze. Patrząc na jego pięć i pół roku w zespole "Górali", trudno się oprzeć wrażeniu, że dla tego młodego klubu mógł być po prostu legendą. Mocno zastopowana w ostatnich latach kariera, teraz nieomal legła w gruzach.
Kołodziej ze 150 meczami w barwach "Górali" należy do ścisłej czołówki klubu pod tym względem. I każdy ma o nim jakieś zdanie. Jedni go za jego grę bronili, inni atakowali. Nie było nikogo, kto by nie doceniał siły jego strzału z lewej nogi, ale też nikogo, kto by nie widział, że te uderzenia to 90% jego wartości. I że sił starcza mu na góra godzinę.
O pogmatwanej karierze Kołodzieja w Podbeskidziu i o tym, jak będzie pamiętany w Bielsku-Białej, możesz przeczytać w tekście Michała Treli Mimo wszystko - szkoda "Kołka"
Kołodziej ze 150 meczami w barwach "Górali" należy do ścisłej czołówki klubu pod tym względem. I każdy ma o nim jakieś zdanie. Jedni go za jego grę bronili, inni atakowali. Nie było nikogo, kto by nie doceniał siły jego strzału z lewej nogi, ale też nikogo, kto by nie widział, że te uderzenia to 90% jego wartości. I że sił starcza mu na góra godzinę.
O pogmatwanej karierze Kołodzieja w Podbeskidziu i o tym, jak będzie pamiętany w Bielsku-Białej, możesz przeczytać w tekście Michała Treli Mimo wszystko - szkoda "Kołka"
Polecane
Ekstraklasa