Po najgorszym sezonie w historii dojdzie do rewolucji w Cleareksie?

17.06.2009
Dla Cleareksu był to najsłabszy sezon w historii klubu. Chorzowianie zajęli odległą pozycję w lidze, a w finale Pucharu Polski ponieśli najwyższą dotychczasową porażkę. Czy dojdzie zatem do rewolucji?
- Niedosyt spory, bo puchar był naprawdę blisko. Jednak już samo dojście do finału jest sukcesem - powiedział tuż po przegranym pojedynku z Akademią FC Andrzej Szłapa, kapitan Cleareksu. Prezes klubu, Zdzisław Wolny, jest jednak mocno rozczarowany zakończonymi rozgrywkami. - Nie wszyscy dorośli do gry na takim poziomie - grzmiał zdenerwowany.

W Chorzowie powodów do radości brak, gdyż nie ma ku temu żadnych podstaw. - To był nasz najsłabszy sezon w historii - mówi prezes. Finisz miał być udany, a tu kolejna wpadka. Clearex w ostatnim spotkaniu zanotował najwyższą porażkę. - Nie mieliśmy nic do stracenia. Musieliśmy się odkryć i straciliśmy osiem bramek. Tak wysokiej przegranej jeszcze chyba nie zanotowaliśmy - próbuje wyjaśnić rozmiary klęski Szłapa.

Czy zatem w mocno odmłodzonym zespole znów dojdzie do sporych roszad? - Kilka z pewnością będzie - odpowiada Wolny. - Drużyna pokazała charakter, ale ma słabe ogniwa, które należy wyeliminować. Są osoby, które nie sprostały zadaniu i nie spełniły naszych oczekiwań. Sporej rewolucji nie należy się jednak spodziewać, gdyż większość zawodników pokazała się z dobrej strony i pozytywnie rokują na przyszłość - dodaje.
autor: Mariusz Polak

Przeczytaj również