"Po cholerę jechać do Włoch, jeśli nie wierzy się w sukces?"
10.03.2011
Trener Noliko zwracał swoim podopiecznym uwagę na dobrze dysponowanego Gaspariniego. Ale podpowiedzi niewiele pomogły. - Nie jestem bohaterem. Awans to zasługa całej drużyny. Do Polski nie trafiłem jako gwiazda i nadal nią nie jestem - uważa Słoweniec.
W turnieju finałowym, który odbędzie się w Bolzano, Jastrzębski nie będzie faworytem. - Po cholerę jechać do Włoch, jeśli nie wierzy się w sukces? Jeśli tak do tego podejdziemy, to może lepiej zostańmy w domu i pooglądajmy telewizję - jasno stawia sprawę Gasparini.
W turnieju finałowym, który odbędzie się w Bolzano, Jastrzębski nie będzie faworytem. - Po cholerę jechać do Włoch, jeśli nie wierzy się w sukces? Jeśli tak do tego podejdziemy, to może lepiej zostańmy w domu i pooglądajmy telewizję - jasno stawia sprawę Gasparini.
Polecane
Plus Liga