Piotr Myszor: Najlepszy bramkarz Gwiazdy? Chyba... Mirosław Miozga!

22.02.2010
- Bronił chyba lepiej, niż podstawowy bramkarz przyjezdnych - komplementuje Mirosława Miozgę Piotr Myszor, gracz GKS-u Jachym, który miał spory udział w pokonaniu drużyny z Rudy Śląskiej.
Kiedy w 32. minucie pojedynku pomiędzy GKS-em Jachym a Gwiazdą, jako bramkarz lotny pojawił się Mirosław Miozga, stało się jasne, że goście postawią wszystko na jedną kartę w pogoni za korzystnym rezultatem. Było wówczas 4-1 dla tyszan, ale mało kto spodziewał się, że "Miro" pokaże się nie tylko jako znakomity rozgrywający, ale i... wyśmienity golkiper. Oprócz tego, że - jako jedyny z graczy z Halemby - siał zamieszanie pod polem karnym miejscowych, to jeszcze wykazywał się instynktem, którego mogą pozazdrościć mu wszystkie ligowe "jedynki"!

Przeczytaj relację z meczu GKS Jachym - Gwiazda 4-3 >

35-letni zawodnik rudzian... - Bronił chyba lepiej, niż podstawowy bramkarz przyjezdnych - mruży oko Piotr Myszor, najlepszy snajper gospodarzy, który we wspomnianym spotkaniu dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. - Widać, że całym sercem jest oddany drużynie, w której występuje. Szkoda, że jego zespół znajduje się na ostatnim miejscu w lidze. Niestety, taki jest futsal i ktoś ostatecznie musi opuścić szeregi ekstraklasy - dodaje "Myszka", który wraz z kolegami może wziąć głęboki oddech przed finiszem walki o pozostanie w elicie.

Tyszan kolejna potyczka czeka już 3. marca. Wówczas rozegrają zaległe spotkanie z Grembachem Zgierz. Kilka dni później zmierzą się z mistrzem Polski, Hurtapem Łęczyca.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również