Piotr Malinowski już zdrowy. Może znów upokorzyć Wisłę Kraków...
27.10.2011
Optymistyczne dla kibiców wiadomości przekazuje Marek Móll, kierownik drużyny. - Piotrek trenuje na pełnych obrotach. Może nie jest jeszcze w 100 procentach zdrowy, ale może być brany pod uwagę przy wyborze meczowej kadry. Czy się w niej znajdzie, zależeć będzie już od trenera - mówi. Gdzie jak gdzie, ale na stadionie przy Reymonta "Malina" wyjątkowo by się bielszczanom przydał.
To jego gol w marcowym spotkaniu Pucharu Polski, dał Podbeskidziu sensacyjne wyjazdowe zwycięstwo w starciu z krakowianami. Wychowanek Beniaminka Częstochowa wykorzystał wówczas szybkość, zostawiając w tyle Kew Jaliensa i Osmana Chaveza, po pięknym podaniu Dariusza Kołodzieja. Teraz para stoperów Wisły jest w jeszcze słabszej formie, więc Malinowski mógłby zasiać sporo zamieszania. Zwłaszcza, że jego obecność na boisku wydaje się mobilizująco wpływać na kolegów.
To jego gol w marcowym spotkaniu Pucharu Polski, dał Podbeskidziu sensacyjne wyjazdowe zwycięstwo w starciu z krakowianami. Wychowanek Beniaminka Częstochowa wykorzystał wówczas szybkość, zostawiając w tyle Kew Jaliensa i Osmana Chaveza, po pięknym podaniu Dariusza Kołodzieja. Teraz para stoperów Wisły jest w jeszcze słabszej formie, więc Malinowski mógłby zasiać sporo zamieszania. Zwłaszcza, że jego obecność na boisku wydaje się mobilizująco wpływać na kolegów.
Widać to było w starciu z Cracovią, ostatnim, w którym Malinowski zagrał. Piłkarz, który wszedł z ławki rezerwowych, nie strzelił wprawdzie gola, ani nie zaliczył asysty, ale to po jego zagraniu głową został podyktowany rzut karny. Gdy on wchodzi na murawę, na boisku od razu dzieje się więcej. W tym sezonie "Górale" zdobyli cztery bramki, w czasie, kiedy "Malina" przebywał na placu gry, zaś w poprzednich rozgrywkach ta statystyka wyglądała jeszcze bardziej imponująco. Aż 25 goli dla Podbeskidzia padło w czasie, kiedy grał Malinowski. A na boisku pojawiał się 35 razy...
Polecane
Ekstraklasa