Piłkarze Podbeskidzia po raz pierwszy pokazali się nowemu trenerowi

05.01.2013
Piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała odbyli dziś na boisku przy ulicy Młyńskiej wewnętrzną gierkę, którą z trybun po raz pierwszy obserwował Dariusz Kubicki, nowy trener "Górali".
Podbeskidzie zostało podzielone na dwa składy - czerwony i niebieski. Oprócz dobrze znanych twarzy, pojawili się też testowani Bartosz Biel z Tura Turek, Łukasz Spławski z Nielby Wągrowiec, Krzysztof Baran i Michał Steć z Jagiellonii Białystok oraz Marcin Adamek, brat Kamila, 25-latek, który ostatnio występował w VI-ligowym Morcinku Kaczyce.

Spotkanie lepiej rozpoczęli niebiescy, którzy po wrzutce Damiana Chmiela z rzutu wolnego i strzale głową Mariusza Mikody, w 12. minucie objęli prowadzenie. Czerwoni mogli wyrównać, po tym jak faulowany w polu karnym był Piotr Malinowski, ale Dariusz Kołodziej uderzył z 11 metrów w słupek. Po przerwie w obu drużynach doszło do zmian. Kluczowe okazało się wejście w ekipie czerwonych Mateusza Janeczki. 19-letni wychowanek bielszczan strzelił dwie ładne bramki i zapewnił swojej drużynie zwycięstwo.

Kubickiemu w pierwszej połowie szczególnie spodobał się Sebastian Ziajka. Warto także podkreślić dobry występ bielskiej młodzieży. Nie tylko strzelcy bramek - Mikoda i Janeczko - ale też pozostali wychowankowie - Damian Nowak, Dawid Nagi czy Daniel Gołuch, ustawiony z konieczności na lewej obronie, pokazali, że warto dawać im kolejne szanse.

Co się zaś tyczy testowanych, ciężko powiedzieć o nich coś więcej po tym epizodzie. Na pewno najsłabiej spisywał się Adamek. Biel i Steć wyglądali na lekko zagubionych. Z kolei Spławski, ustawiony jako wysunięty napastnik, kilka zagrań miał naprawdę udanych, jednak skutecznością nie grzeszył. Pokazał jednak zmysł do gry kombinacyjnej. Z kolei bramkarz Baran nie grał zbyt pewnie na przedpolu i fatalnie wprowadzał piłkę do gry, jednak za wiele pracy nie miał.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również