Piłkarze mają już dosyć tułaczki. Nova zostanie w Katowicach?

21.10.2009
- Da się odczuć zmęczenie tym całym zamieszaniem - można usłyszeć w szatni Novej, która tuła się od hali do hali. Czy katowiczanie wreszcie zakotwiczą się gdzieś na stałe?
- W tym tygodniu trenujemy w szopienickiej hali i sobotni mecz z Polkowicami (godz. 18:00 - przyp. red.) rozegramy właśnie tam. Pewności, że zatrzymamy się w tym miejscu na dłużej jednak brak - odpowiada Adam Kaczyński, prezes Novej.

Zamieszania nie ma końca, gdyż zeszłotygodniowe spotkanie Kaczyńskiego z  przedstawicielami władz Katowic, które miało załagodzić konflikt pomiędzy klubem a MOSiR-em (zarządcą hali), nie przyniosło żadnych efektów. - Sprawy nie zostały do końca rozstrzygnięte, ale myślę, że przez całe bieżące rozgrywki będziemy występować w Sośnicy - powiedział prezes tuż po wizycie w magistracie.

Dziś wiemy, że swój pierwszy mecz w roli gospodarza Nova rozegrała w Gliwicach, a w kolejnym zmierzy się w Katowicach. Gdy parkiet był zajęty przez koszykarzy (EuroBasket), a potem siatkarki (mistrzostwa Europy), drużyna trenowała na różnych obiektach. Takie zamieszanie nie wpływa dobrze na zespół. - Można już odczuć zmęczenie tą tułaczką. Dobrze by było, gdyby to życie "na walizkach” jak najszybciej się skończyło - dochodzą głosy z szatni i nie tylko, gdyż kibice również chcieliby ustabilizowania sytuacji, bo w końcu ich pupile mają walczyć o mistrzostwo kraju.
autor: Mariusz Polak

Przeczytaj również