Piłkarz tygodnia: Piast Gliwice wraca do gry!
14.03.2016

Do Podbeskidzia dołączył w tym roku i niemal z miejsca stał się podstawowym graczem "Górali". W weekend bielszczanie stworzyli kapitalne widowisko w starciu z Piastem przy Okrzei, a jednym z jego bohaterów został słowacki defensor. W 59 minucie zabrał piłkę przeciwnikowi na własnej połowie a później wykończył akcję bardzo przytomnie zachowując się w polu karnym. Bielszczanie do domów wracali ostatecznie bez punktów, ale Piacek dał się gospodarzom mocno we znaki. Przypomnijmy, że Słowak zimą miał wylądować właśnie na Okrzei. W piątek wystąpił tam w roli gościa, który - mimo utraty przez podopiecznych trenera Podolińskiego trzech goli - był najjaśniejszą postacią swojego zespołu.
Najbardziej "okradziony" piłkarz weekendu. Teoretycznie zanotował w meczu z Lechem trzy podania po których padły gole. W praktyce tylko jedno z nich w oficjalnych statystykach znajdzie się po stronie asyst. W pierwszej połowie "Lipa" z rzutu wolnego posłał świetną piłkę po której z minimalnego spalonego do siatki trafił Paweł Oleksy. Później dośrodkowanie 21-latka z rzutu rożnego wykorzystał Rafał Grodzicki, sędzia Szymon Marciniak dopatrzył się jednak mocno wątpliwego faulu Grodka na obrońcy gości. Wreszcie po zmianie stron z podania Lipskiego skorzystał Mariusz Stępiński, tym razem arbiter uznał że wszystko było już zgodnie z przepisami.

Zanotował dwa bardzo równie i wartościowe dla zespołu występy. To on podawał do Josipa Barisicia zanim ten zdobył wartego trzy punkty gola ze Śląskiem Wrocław. To również on został sfaulowany w ostatnich minutach starcia z Podbeskidziem Bielsko-Biała, dzięki czemu Kamil Vacek z rzutu karnego "na raty" pokonał Emilijusa Zubasa dając zwycięstwo z "Góralami". Wcześniej za dośrodkowanie w pole karne Mak zanotował "pół asysty" przy golu Barisicia na 2:2. W ubiegłym tygodniu "Maczek" w sposób bardzo wymierny przyczynił się sześciopunktowej zdobyczy "Piastunek", napędzał ataki swojego zespołu harując na całym boisku

Dostępu do bramki Górnika Zabrze broniło już w tym sezonie trzech golkiperów ale najbardziej spektakularny występ bez wątpienia zanotował wracający do składu po ponad czterch miesiącach Grzegorz Kasprzik. W Gdańsku do dziś zastanawiają się jak mogli nie wygrać przy Roosevelta skoro na boisku osiągnęli wielką przewagę i raz za razem strzelali w kierunku bramki "Trójkolorowych". W Zabrzu mogą tylko zgadywać co by było, gdyby "Kapel" grał w tym sezonie nieco częściej. Goście na bramkę zabrzan oddali 18 strzałów, sześć z nich leciało w światło bramki, ale Kasprzik skapitulował tylko raz. Najbardziej spektakularne interwencje to te, w których zatrzymywał Grzegorza Kuświka, oraz gdy w samej końcówce w cudowny sposób łapał piłkę na linii bramkowej po uderzeniu Flavio Paixao.

Gol we wtorek, gol w piątek! Josip Barisić to kluczowa postać Piasta Gliwice ostatnich dni. W meczu ze Śląskiem Wrocław swoim trafieniem dał gliwiczanom zwycięstwo wykorzystując podanie Maka. W piątek potrzebował zaledwie kilku minut od wejścia na boisko na zdobycie bramki, która przywróciła gliwiczanom nadzieje na punktową zdobycz w starciu z Podbeskidziem. Znakomity dorobek Chorwata który w marcu już trzy razy trafił do siatki przeciwnika stając się najskuteczniejszym piłkarzem wicelidera w trwających rozgrywkach!

Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów