Piłkarz tygodnia: Góra stawki dla "Górali"
12.04.2016

Po raz pierwszy od miesiąca Piast Gliwice nie dał sobie wbić ani jednego gola. Spora w tym zasługa solidnie spisującej się w meczu z Jagiellonią Białystok defensywy "Piastunek". Wyróżniąjącą się postacią tej formacji był zaś Hebert. Bardzo mocny zwłaszcza w pojedynkach główkowych (wygrał 10 z 11!), a swoją pewnością w grze budził wyraźny respekt w zawodnikach rywala. Do tego wszystkiego zagraniem z własnej połowy zanotował świetną asystę przy trafieniu Bartosza Szeligi.

"Przybyś" na dobre wrócił z zesłana do rezerw i z meczu na mecz jest pewniejszym punktem swojej drużyny. Z Koroną Kielce był zdecydowanie wyróżniającą się postacią "Trójkolorowych". Dał sporo w środku pola, nie notował zbędnych strat, nie mylił się przy zagrywaniu piłek do kolegów. Dobry występ okrasił swoim pierwszym od ponad dwóch i pół roku golem w Ekstraklasie.

Znowu nie puścił gola, a znowu miał ręce pełne roboty. Litwin wyrasta na ulubieńca bielskiej publiczności. Z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza trzeci raz z rzędu zanotował czyste konto. Tym razem w jego stronę rywale posłali siedem strzałów, ale to było za mało na niespełna 26-letnego golkipera. Złapał piłkę po strzale Wojciecha Kędziory, nie dał się zaskoczyć Dawidowi Plizdze, zatrzymał petardę Artema Putiwcewa z rzutu wolnego a na kwadrans przed końcem w pięknym stylu sparował na rzut rożny uderzenie Bartłomieja Babiarza. W tym momencie wyrasta na najlepszego bramkarza całej Ekstraklasy!

Na boisku w starciu z Jagiellonią wszędzie było go pełno. Otworzył wynik spotkania wyprzedzając w walce o pozycję obrońcę Jagiellonii, często wchodził w pojedynki z przeciwnikami, aż pięć razy próbował strzelać na bramkę "Jagi". Dobry mecz młodego pomocnika Piasta Gliwice.

Kapitalny sezon notuje lewy obrońca Podbeskidzia! Jego trafienie otwierające wynik meczu z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza było odzwierciedleniem zadziorności całej ekipy "Górali". Kopnął mocno, z dystansu. Nie wyszło? Momentalnie poprawił! Piłka po nogach Sebastiana Ziajki wpadła w końcu do bramki Sebastiana Nowaka a bielszczanie uwierzyli, że awans do ósemki jest w ich zasięgu. W sumie na bramkę Niecieczy strzelał aż czterokrotnie. Jak zwykle był wyróżniającą się postacią ekipy trenera Podolińskiego.

Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów