Piłkarz Podbeskidzia: Mecz z GKS-em traktujemy jako wypadek przy pracy
08.08.2011
Bełchatowianie po stałych fragmentach gry zdobyli aż cztery gole. - Praktycznie każda wrzutka przeciwnika w pole karne przynosiła efekt bramkowy. Gramy strefami i każdy zawodnik odpowiedzialny jest za dany obszar w polu karnym. Mimo często podwajanego krycia piłkarze GKS-u umiejętnie znajdywali lukę w defensywie i dochodzili do strzału - opisuje Dariusz Kołodziej.
Pomocnik "Górali" nie obawia się ewentualnej powtórki wyniku w kolejnych spotkaniach. - To nie jest tak, że od każdego kolejnego rywala będziemy "dostawać szóstkę". Mecz z GKS-em traktujemy jako przysłowiowy wypadek przy pracy. Musimy teraz dalej ciężko trenować, aby takie sytuacje już się nie powtórzyły.
Pomocnik "Górali" nie obawia się ewentualnej powtórki wyniku w kolejnych spotkaniach. - To nie jest tak, że od każdego kolejnego rywala będziemy "dostawać szóstkę". Mecz z GKS-em traktujemy jako przysłowiowy wypadek przy pracy. Musimy teraz dalej ciężko trenować, aby takie sytuacje już się nie powtórzyły.
Polecane
Ekstraklasa