Piast rezygnuje z Nawotczyńskiego, zaś Podbeskidzie z Siedlarza

21.07.2012
Dobrze znany kibicom Górnika Zabrze - Marcin Siedlarz walczył od dłuższego czasu o kontrakt w Podbeskidziu. Bez powodzenia. Podobnie jak Łukasz Nawotczyński, który zagrał w sparingu Piasta.
Siedlarz zagrał w kilku meczach sparingowych Podbeskidzia, ale nie zachwycił, dlatego nawet dwa dni temu Robert Kasperczyk jego pozostanie uzależniał między innymi od przyszłości Dariusza Kołodzieja.

- Tu dalej jest znak zapytania. Dopóki to nie jest jasne, będą trenować Siedlarz i Feruga. Być może zdecydujemy się na któregoś z nich, a być może na żadnego, może weźmiemy kogoś dopiero pod koniec okienka transferowego? - mówił wtedy trener Podbeskidzia.

Dziś wiadomo, że z Siedlarza zrezygnował. Natomiast Marcin Brosz i Dariusz Dudek, szkoleniowcy Piasta Gliwice, po jednym sparingu z Cracovią podziękowali Łukaszowi Nawotczyńskiemu.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również