Piast - Podbeskidzie. Przedostatnie derby
10.03.2016
Co ciekawego?
- Po 26 kolejkach „Piastunki” pozostają najlepiej dysponowanym przed własną publicznością zespołem całych rozgrywek. Zaledwie jedna porażka przy Okrzei i tylko siedem straconych tamże goli musi budzić respekt przyjezdnych ekip.
- W ostatnich czterech meczach Podbeskidzie zdobyło aż dziesięć punktów, pokonując między innymi wyraźnie poznańskich mistrzów Polski. W tym samym czasie Piast wywalczył tych punktów dokładnie o połowę mniej, a pierwsze zwycięstwo wiosną odniósł dopiero przed dwoma dniami.
- Podczas przerwy w rozgrywkach jednym z kandydatów do gry przy Okrzei był słowacki stoper Piaczek, który ostatecznie wylądował w... Bielsku. Co ciekawe, podobną drogę przebył nowy Prezes „Górali”, Tomasz Mikołajko, który przed powrotem pod Klimczok pracował właśnie w Gliwicach. Odwrotnie niż aktualny trener drugiej drużyny „Piastunek” Adrian Olecki – do niedawna związany z Podbeskidziem.
- Przed nami przedostatnia już derbowa potyczka dwóch drużyn z województwa śląskiego. Ostatnią, w ramach rundy zasadniczej Ekstraklasy rzecz jasna, będzie mecz bielszczan z zabrzańskim Górnikiem.
Na kogo zwrócić uwagę?
Josip Bariszić (Piast): chorwacki snajper przypomniał sobie ostatnio swą strzelecką formę z Zawiszy, dzięki czemu już dogonił pod względem liczby zdobytych bramek dotychczas najskuteczniejszego w Piaście, Martina Neszpora. Ten z nich, który w piątek znajdzie sposób na Emilijusa Zubasa może zostać samodzielnym liderem wśród najlepszych strzelców gliwiczan.
Emilijus Zubas (Podbeskidzie): no właśnie – litewski golkiper Podbeskidzia to aktualnie jeden z najlepiej dysponowanych bramkarzy naszej Ekstraklasy. Człowiek, który miał i ma nadal olbrzymi wpływ na wszystkie niedawne, świetne wyniki bielszczan. Piątkowym wieczorem forma byłego zawodnika GKS-u Bełchatów ponownie może mieć olbrzymie znaczenie. Podobnie jak doskonale ostatnio dysponowanego vis a vis – Jakuba Szmatuły.
Ostatni raz
17 października ówczesny lider rozgrywek stracił punkty w Bielsku, remisując z zespołem Roberta Podolińskiego 2:2. „Górale” dwukrotnie obejmowali w tamtym meczu prowadzenie (gole Szczepaniaka oraz Możdżenia) i za każdym razem tracili je po celnych uderzeniach Kamila Vacka z... rzutów karnych. Druga bramka dla Piasta padła zaledwie kilka minut przed zakończeniem rywalizacji.
Nieobecni
W zespole niebiesko-czerwonych do gry i do składu mogą wrócić narzekający w tym tygodniu na urazy Kristijan Ipsza oraz Martin Bukata. Nie wiadomo co dalej ze zdrowiem Bartosza Szeligi.
Również trener gości będzie miał spore pole manewru w zakresie ustalania wyjściowej jedenastki. W Bielsku nikt nie pauzuje za kartki, a do regularnych treningów wrócili już Deja, Kowalski oraz Pazio.
Przypuszczalne składy
Piast: Szmatuła – Ipsza, Pietrowski, Hebert – Mak, Korun, Murawski, Vacek, Mraz – Bariszić, Neszpor.
Podbeskidzie: Zubas – Wieretiło, Piaczek, Baranowski, Mójta – Sokołowski, Kato, Możdżeń, Chmiel, Kowalski – Szczepaniak.
- Po 26 kolejkach „Piastunki” pozostają najlepiej dysponowanym przed własną publicznością zespołem całych rozgrywek. Zaledwie jedna porażka przy Okrzei i tylko siedem straconych tamże goli musi budzić respekt przyjezdnych ekip.
- W ostatnich czterech meczach Podbeskidzie zdobyło aż dziesięć punktów, pokonując między innymi wyraźnie poznańskich mistrzów Polski. W tym samym czasie Piast wywalczył tych punktów dokładnie o połowę mniej, a pierwsze zwycięstwo wiosną odniósł dopiero przed dwoma dniami.
- Podczas przerwy w rozgrywkach jednym z kandydatów do gry przy Okrzei był słowacki stoper Piaczek, który ostatecznie wylądował w... Bielsku. Co ciekawe, podobną drogę przebył nowy Prezes „Górali”, Tomasz Mikołajko, który przed powrotem pod Klimczok pracował właśnie w Gliwicach. Odwrotnie niż aktualny trener drugiej drużyny „Piastunek” Adrian Olecki – do niedawna związany z Podbeskidziem.
- Przed nami przedostatnia już derbowa potyczka dwóch drużyn z województwa śląskiego. Ostatnią, w ramach rundy zasadniczej Ekstraklasy rzecz jasna, będzie mecz bielszczan z zabrzańskim Górnikiem.
Na kogo zwrócić uwagę?
Josip Bariszić (Piast): chorwacki snajper przypomniał sobie ostatnio swą strzelecką formę z Zawiszy, dzięki czemu już dogonił pod względem liczby zdobytych bramek dotychczas najskuteczniejszego w Piaście, Martina Neszpora. Ten z nich, który w piątek znajdzie sposób na Emilijusa Zubasa może zostać samodzielnym liderem wśród najlepszych strzelców gliwiczan.
Emilijus Zubas (Podbeskidzie): no właśnie – litewski golkiper Podbeskidzia to aktualnie jeden z najlepiej dysponowanych bramkarzy naszej Ekstraklasy. Człowiek, który miał i ma nadal olbrzymi wpływ na wszystkie niedawne, świetne wyniki bielszczan. Piątkowym wieczorem forma byłego zawodnika GKS-u Bełchatów ponownie może mieć olbrzymie znaczenie. Podobnie jak doskonale ostatnio dysponowanego vis a vis – Jakuba Szmatuły.
Ostatni raz
17 października ówczesny lider rozgrywek stracił punkty w Bielsku, remisując z zespołem Roberta Podolińskiego 2:2. „Górale” dwukrotnie obejmowali w tamtym meczu prowadzenie (gole Szczepaniaka oraz Możdżenia) i za każdym razem tracili je po celnych uderzeniach Kamila Vacka z... rzutów karnych. Druga bramka dla Piasta padła zaledwie kilka minut przed zakończeniem rywalizacji.
Nieobecni
W zespole niebiesko-czerwonych do gry i do składu mogą wrócić narzekający w tym tygodniu na urazy Kristijan Ipsza oraz Martin Bukata. Nie wiadomo co dalej ze zdrowiem Bartosza Szeligi.
Również trener gości będzie miał spore pole manewru w zakresie ustalania wyjściowej jedenastki. W Bielsku nikt nie pauzuje za kartki, a do regularnych treningów wrócili już Deja, Kowalski oraz Pazio.
Przypuszczalne składy
Piast: Szmatuła – Ipsza, Pietrowski, Hebert – Mak, Korun, Murawski, Vacek, Mraz – Bariszić, Neszpor.
Podbeskidzie: Zubas – Wieretiło, Piaczek, Baranowski, Mójta – Sokołowski, Kato, Możdżeń, Chmiel, Kowalski – Szczepaniak.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów