"Pawła chcieliśmy pozyskać od dawna"
Paweł Moskwik po pomyślnym przejściu testów medycznych parafował 2,5-letni kontrakt z bielskim klubem. – Pawła chcieliśmy pozyskać od dawna. Podczas mojego pobytu w Gliwicach obserwowałem go i zapamiętałem jako dobrego zawodnika. Nasi skauci w trakcie rundy jesiennej byli na trzech meczach gliwiczan. Po nowym roku okazało się, że jest opcja zakupu Pawła, więc podjęliśmy rozmowy z jego klubem – mówi Tomasz Mikołajko, prezes Podbeskidzia. – Potrzebowaliśmy wzmocnienia na lewej obronie. Mocno liczymy na Pawła, na chłopak z naszego regionu. Zamienił barwy Piasta na Podbeskidzie i wrócił niejako do siebie, do domu – dodaje.
Zwolennikiem zakontraktowania 24-letniego zawodnika urodzonego w Oświęcimiu był także trener Jan Kocian. – Bardzo się cieszę, że mamy piłkarza na lewą stronę. Szukaliśmy nie tylko typowego bocznego obrońcy, ale także piłkarza uniwersalnego na lewy bok – klaruje doświadczony szkoleniowiec, który dotarł z zespołem do Turcji na drugie zgrupowanie. – Przed Pawłem trzeci obóz. Najpierw Czechy, potem Hiszpania, a teraz z nami Turcja. Zaliczy prawdziwy Tour de Velt. Takie jest życie piłkarza – żartobliwie stwierdza Kocian.
– Czuję się jak u siebie, pochodzę z tego regionu, jestem zatem bardzo blisko domu. Cieszę się, że dołączyłem do Podbeskidzia. Zrobię wszystko, aby pomóc drużynie – podkreśla Moskwik, który pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Hejnale Kęty.